- Natalia Bukowiecka wraca z lekkoatletycznych ME ze srebrem w biegu na 400 m, ale szansę na medal z koleżankami w sztafecie odebrał jej nagły uraz.
- Polki bez swojej liderki zajęły w finale 7. miejsce.
- Po biegu Kinga Gacka opowiedziała, jak drużyna dowiedziała się o dramacie Bukowieckiej w ostatniej chwili.
Natalia Bukowiecka ze srebrem ME, nagły dramat. Co stało się Polce?
W sobotę Natalia Bukowiecka była jedną z bohaterek reprezentacji Polski na lekkoatletycznych ME w Birmingham. W finale biegu na 400 metrów potwierdziła, że należy do czołówki i wywalczyła srebrny medal, przegrywając jedynie z fenomenalną Norweżką Henriette Jaeger. Po tym sukcesie miała jeszcze przed sobą niedzielny finał sztafety 4x400 m, do którego Polki awansowały bez liderki, a ta miała znacząco wzmocnić drużynę w decydującym biegu. Niestety, wszystko posypało się na rozgrzewce, gdy Bukowiecka doznała urazu.
ME w lekkoatletyce 2026 - klasyfikacja medalowa. Ile krążków zdobyli Polacy?
Polki bez najmocniejszej biegaczki, w składzie Anna Gryc, Kinga Gacka, Izabela Smolińska i Anastazja Kuś, zajęły w finale 7. miejsce, wyprzedzając jedynie Niemki. Do medalowej pozycji straciły ponad 4 sekundy i nic dziwnego, że nie były zadowolone, choć nawet z Bukowiecką na bieżni mogłoby być trudno o podium.
O urazie Natalii dowiedziałyśmy się minutę przed wejściem do call roomu. Przed tym robimy taki mocniejszy odcinek rozgrzewkowy i chyba tam coś się stało. Nawet nie było czasu, żeby zapytać ją, co się stało - przyznała po biegu Gacka, cytowana przez WP SportoweFakty.
Jak później przekazano, liderka polskiej sztafety nie mogła wystąpić z powodu bólu łydki na rozgrzewce. W najbliższym czasie wyjaśni się, czy zdoła wystartować 23 sierpnia w Memoriale Kamili Skolimowskiej w Chorzowie, którego jest jedną z głównych gwiazd.