Wielki skandal po brązowym medalu Jakuba Szymańskiego! Szokujące zachowanie Polaka przed kamerą

2026-08-13 8:51

Jakub Szymański w środę, 12 sierpnia, zdobył brązowy medal w biegu na 110 metrów przez płotki podczas lekkoatletycznych mistrzostw Europy odbywających się w Birmingham. Niespodziewanie po tym sukcesie wybuchł wielki skandal. Szokujące zachowanie Polaka przed kamerą przyćmiło nawet to, co działo się na bieżni.

Biegacz Jakub Szymański unosi palec w geście upomnienia. O skandalu po ME w Birmingham przeczytasz na SE Supersport.
Autor: Radosław Jóźwiak/ Cyfrasport

Jakub Szymański zdobywa medal na ME w lekkoatletyce. Skandal po sukcesie

Nasi biegacze podczas lekkoatletycznych mistrzostw Europy dostarczają nam mnóstwo powodów do radości. Najpierw srebrny medal w sprincie zdobyła Ewa Swoboda, potem tego samego koloru krążek wywalczyła Pia Skrzyszowska w biegu na 100 m przez płotki. Nie zawiódł także Jakub Szymański, który zgarnął brązowy medal za bieg na 110 m ppł. Dla płotkarza to już drugi wielki sukces w tym roku. Przypomnijmy, że zimą - podczas halowych MŚ w Toruniu - Szymański zdobył złoto. Niespodziewanie po wywalczeniu brązowego medalu na lekkoatletycznych ME wybuchł wielki skandal. Wszystko działo się przed kamerą. Jakub Szymański nie wytrzymał i wypalił prosto z mostu o tym, co w nim siedziało przez dwa lata. Takich słów nikt się nie spodziewał. 

Galeria: Drapieżna Ewa Swoboda

Jakub Szymański atakuje dziennikarza przed kamerą. "Wybrał przemoc"

Lekkoatleta nawiązał do komentarza dziennikarza TVP Sport Marka Rudzińskiego z czasów Igrzysk Olimpijskich 2024 w Paryżu. Reporter wówczas nie zostawił suchej nitki na naszych biegaczach. Powiedział, że "ich występ jest fatalny" i że "wyglądają jak nieprzygotowani do igrzysk". Jakub Szymański długo czekał na ripostę. Okazja nadarzyła się po zdobyciu trzeciego miejsca na ME. Płotkarz nie bawił się w dyplomację. 

Jakub Szymański o brązie mistrzostw Europy. "Lubię pokazywać na co mnie stać"

Zacznę jeszcze od negatywnych rzeczy. U was pracuje taki komentator, pan Rudziński? Chodziło mi to po głowie dwa lata od momentu igrzysk. Jeszcze ani razu się nie wkurzyłem na to. Powinienem od razu zareagować. Ale stwierdziłem, że poczekam i pokażę takim osobom jak temu panu, który zjechał mnie, trenera i cały sztab, nie wiedząc, co się dzieje. On chyba nie interesuje się za bardzo lekkoatletyką. Jak ja i trener mówimy, że potrzebujemy czasu, układamy technikę... Każdy idiota albo osoba, która nie zna się na sporcie, mówiła że to wytrzymałość. Musiałem wyprowadzać z błędu nawet osoby, które znają się na lekkoatletyce. Nikt oprócz trenera, mnie i najbliższego grona nie jest na treningach i nie wie, że za każdym razem biję rekord Polski

- zaznaczył lekkoatleta. - Po prostu nauczyłem się biegać dobrze technicznie, a wytrzymałość mam normalną. I teraz to widzimy, że nie o to chodziło. I takim osobom - jak temu panu - chciałem powiedzieć: więcej wiary i mniej negacji, bo czasem ludzie mogą zakończyć karierę, bo takie rzeczy ich bolały i musiały cofnąć się do cienia. Mi się wydaje, że to jest niszczenie naszych talentów, więc bardzo proszę o brak takich opinii, szczególnie o zawodnikach, którzy nie mają takiej psychiki jak ja - dodał. Jego słowa wywołały skandal. - Jakub Szymański w wywiadzie wybrał przemoc - ocenił jeden z internautów.

Ewa Swoboda podsumowuje IO w Paryżu!