- Tragicznie zakończyła się fiesta w Ciudad Rodrigo po zdobyciu przez Hiszpanię mistrzostwa świata.
- Pod ciężarem kibiców zawaliła się zabytkowa fontanna w efekcie czego śmierć poniósł 13-letni chłopiec.
- Jak informują służby, dwie inne osoby zostały ranne.
MŚ 2026: Tragiczny finał świętowania w Hiszpanii. 13-latek nie żyje
Do wypadku doszło krótko po północy w otoczonym murami średniowiecznym mieście liczącym około 12 tysięcy mieszkańców w prowincji Salamanka, niedaleko granicy z Portugalią. Setki mieszkańców zebrało się przy fontannie Arbol Gordo w centrum miasta, gdy górna część konstrukcji oderwała się i uderzyła kilka osób. Nastolatek, mimo udzielonej pomocy, zmarł wskutek odniesionych obrażeń. Ranne zostały także dwie inne osoby, z których jedna doznała złamania nogi.
Cały świat mówi o tym, co zrobił brat Lamine'a Yamala po finale MŚ. Tylko spójrz
Lokalne władze ogłosiły trzydniową żałobę. Flagi na budynkach miejskich zostały opuszczone do połowy masztu, dla bliskich ofiary uruchomiono pomoc psychologiczną.
„Całe miasto odczuwa tę stratę i towarzyszy w żałobie przyjaciołom oraz rodzinie chłopca. To, co powinno być świętowaniem zwycięstwa reprezentacji Hiszpanii w mistrzostwach świata, przerodziło się w tragedię” – napisały w oświadczeniu władze miasta.
Zmarły 13-latek był wychowankiem lokalnego klubu z Ciudad Rodrigo.
Nie możemy w to wciąż uwierzyć. Wczoraj wieczorem przeżyliśmy najgorszy moment, jaki można przeżyć podczas świętowania Mundialu, który wygrała Hiszpania. Nasz wychowanek mający zaledwie 13 lat, Adrián Ibarra, zginął w wypadku przy fontannie. Spoczywaj w pokoju, Adrián - pożegnało go pogrążone w żałobie Ciudad Rodrigo CF.