I choć reprezentacja Niemiec zakończyła udział w mistrzostwach świata już na etapie 1/16 finału, to właśnie po porażce z Paragwajem nie zabrakło słów uznania ze strony kanclerza Friedricha Merza. Szef niemieckiego rządu podziękował piłkarzom za ich postawę podczas turnieju i podkreślił, że dali kibicom wiele powodów do dumy.
W opublikowanym na Facebooku wpisie Merz zwrócił się bezpośrednio do drużyny prowadzonej przez Juliana Nagelsmanna.
„Pomimo bolesnej porażki, cóż za występ! Dzięki waszemu zaangażowaniu i duchowi zespołowemu na tych mistrzostwach świata przynieśliście radość naszemu krajowi. Jesteśmy z was dumni” – napisał kanclerz. Kibice nie kryli zdziwienia komunikatem Mertza, jeden z przykładów niemieckiej irytacji w sieci serwujemy w tweecie załączonym poniżej.
A Niemcy? Wracają do domu. Trzeba przyznać, że pożegnali się z mundialem w poniedziałkowy wieczór po niezwykle dramatycznym starciu. Po 90 minutach i dogrywce na tablicy wyników widniał remis 1:1, dlatego o awansie musiała zdecydować seria rzutów karnych. Ta miała dramatyczny przebieg i padła łupem Paragwajczyków.
ZOBACZ TEŻ: Tak Chicago Fire przedstawiło Lewandowskiego. Nagle odezwał się Bayern Monachium
W kolejnej rundzie południowoamerykańska reprezentacja zagra ze zwycięzcą meczu Francja – Szwecja.
Jak się dowiadujemy: dla Niemców to wyjątkowo bolesne zakończenie turnieju również z historycznego punktu widzenia. Po raz pierwszy od mundialu w 1962 roku odpadli już w pierwszym meczu fazy pucharowej. Podczas turnieju w Chile reprezentacja RFN przegrała wówczas z Jugosławią 0:1 w ćwierćfinale, który był wtedy pierwszą rundą play-offów.
ZOBACZ TEŻ: Tomasz Fornal znalazł się w niebezpiecznej sytuacji. Wszystko wydarzyło się w lesie