W pierwszej połowie Wisła dała się zaskoczyć po wyrzucie piłki z autu przez Rafała Augustyniaka. W tej akcji efektownym uderzeniem popisał się Zjawiński.
- Strzał Zjawińskiego po wyrzucie z autu, to nie była łatwa sytuacja, żeby w takim gąszczu, bez przyjęcia, lewą nogą trafić idealnie w okienko. To było jego świetne zachowanie - ocenił Mariusz Jop, trener Wisły.
Pokochała go cała Polska. Sensacyjny powrót i pożegnanie w okręgówce
Jednak w tej sytuacji sędziowie popełnili błąd, bo powinni przyznać aut Wiśle, a nie Legii, co pokazały powtórki. Inna sprawa, że później Augustyniak w nieprawidłowy sposób wykonał aut. W tej części Wiśle należał się także rzut karny, bo Julius Ertlthaler został sfaulowany przez Bartosza Kapustkę.
Wygraną Legii przypieczętował Adamski, który wykorzystał podanie od Jakuba Zewłakowa.
- „Adams" rozegrał bardzo dobre zawody - stwierdził trener Marek Papszun. - Strzelił piękną bramkę, spokojnie wykończył akcję. Jednak w pierwszej połowie miał banalną sytuację. Miał pięć metrów do bramki. Musi wykorzystać to z premedytacją. Brakuje mu regularności. Nie grał przez to, że był taki swawolny - zaznaczył.
Polacy wysyłają Roberta Lewandowskiego na emeryturę? Zaskakujące wyniki sondażu
Szkoleniowiec uważa, że Adamski robi progres. Dostrzega w napastniku duże możliwości.
- Uważam, że Rafał dojrzewa mentalnie - wyznał Papszun. - Nie może zadowalać się tym, że jest w Legii, że jest podstawowym zawodnikiem i czasami strzeli gola. Musi chcieć więcej i być powtarzalny w tych działaniach. Stać go na to. Pokazał to z Wisłą. Nie przypominam sobie jego prostych strat, niechlujności w grze. Wcześniej miałem do niego o to pretensje. Dlatego w pewnym momencie wypadł ze składu. Dziś widzę chłopaka, który dojrzewa i wie, co ma robić na boisku. Zgadzam się, że jest w nim potencjał. Chcielibyśmy go uwolnić na 200 procent - dodał trener warszawskiego klubu.
Kłopoty, kłopoty Cristiano Ronaldo. Za aferę będzie dotkliwa kara?
