Zbigniew Boniek mocno odpowiedział trenerowi. Zakpił i dał jedną prostą radę

Goncalo Feio chciałby w przyszłości zostać selekcjonerem reprezentacji Polski. Deklaracja portugalskiego szkoleniowca spotkała się jednak z ironicznym komentarzem Zbigniewa Bońka, który nie ukrywał rozbawienia jego ambicjami.

Zbigniew Boniek i Jan Tomaszewski w garniturach na stadionie. O kpinach Bońka z trenera przeczytasz na SE Supersport.
Autor: Lukasz Grochala/ Cyfrasport

Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej odniósł się do sprawy w rozmowie z Romanem Kołtoniem na kanale „Prawda Futbolu”. Jego zdaniem polskie media i kibice poświęcają Feio zbyt dużo uwagi, przez co trener może nabierać przekonania, że jest poważnym kandydatem do objęcia kadry.

Portugalczyk w wywiadzie dla serwisu Notícias ao Minuto przyznał, że chciałby kiedyś sprawdzić się w roli selekcjonera. Podkreślił również, że Polska pozostaje dla niego ważnym miejscem, a jego nazwisko regularnie pojawia się w dyskusjach przy zmianach na stanowisku trenera reprezentacji.

Boniek podszedł do tych słów z dużym dystansem. Zasugerował, że Feio powinien skupić się na znalezieniu klubu, zamiast mówić o prowadzeniu kadry narodowej. Skrytykował również jego pracę w portugalskim CD Tondela, wskazując, że mimo sprzyjających warunków nie zdołał utrzymać zespołu w najwyższej klasie rozgrywkowej.

ZOBACZ TEŻ: Czesi zabiorą nam kolejnych piłkarzy? Znów widzą więcej, możliwa oferta

Zbigniew Boniek i jego włoskie życie [ZDJĘCIA]

– Goncalo Feio jest przykładem, jakim my jesteśmy głupim narodem. Bo ktoś go w ogóle szuka, ktoś go cytuje, ktoś o nim rozmawia i on ma czym grać. Facet, który twierdzi, że u nas bardzo dużo ludzi by chciało, żeby został selekcjonerem reprezentacji narodowej… Nie no, Goncalo, daj se spokój – uśmiecha się Boniek. – Poszedłeś do Portugalii, do drużyny, gdzie miałeś wszystkie karty w ręku. Sytuacja była taka, że jak nie spadnie, to kontrakt mu się przedłuża. A zrobił wynik taki, jaki zrobił. Czyli tam już się nikt na niego nie daje nabierać. No to trzeba wrócić do Polski, bo chłop chce pracować. Nie ma się co dziwić.

ZOBACZ TEŻ: Okropna kontuzja gwiazdora Korony Kielce. Ondrej Lingr przeszedł szybką operację

Były szef PZPN przewidywał także, że trener może ponownie znaleźć zatrudnienie w Polsce, gdzie kolejny klub da mu szansę. Jednocześnie zarzucił mu brak stabilności oraz skłonność do konfliktów.

Feio pozostaje bez pracy po wygaśnięciu umowy z CD Tondela. W sezonie 2025/26 poprowadził portugalski zespół w ośmiu spotkaniach, ale nie uchronił go przed spadkiem z ekstraklasy.