Lamine Yamal tym zaskoczy PSG? Jerzy Dudek opisuje gwiazdę Barcelony [ROZMOWA SE]

To będzie piłkarska uczta. Naprzeciwko siebie staną dwa najlepsze kluby tego sezonu Ligi Mistrzów. Paris Saint-Germain i Barcelona grają efektownie i skutecznie. Jerzy Dudek (53 l.) liczy na wielkie widowisko, w którym prym będą wiodły gwiazdy obu zespołów. Po stronie mistrza Hiszpanii Lamine Yamal (19 l.), a w ekipie gospodarzy Ferran Torres (26 l.), który doskonale zna kataloński klub.

Lamine Yamal panuje nad piłką w meczu Barcelony. Na miniaturze obok Jerzy Dudek. O hicie LM przeczytasz na SE Supersport.
Autor: Nur Photo/East News, Art Service/Super Express / East News
  • Jerzy Dudek przewiduje piłkarską ucztę w hicie Ligi Mistrzów PSG kontra Barcelona, gdzie obie drużyny zagrają ofensywnie i z pasją.
  • Ekspert wskazuje na Lamine Yamala, którego nieprzewidywalne dryblingi i odwaga mogą stać się koszmarem dla obrony paryżan.
  • Czy PSG wykorzysta atut własnego boiska i doświadczenie, by powstrzymać rozpędzoną Barcę? Poznaj zaskakujący typ Dudka na wynik meczu!

„Super Express”: - W tym sezonie Barcelona jest niesamowita. Zalicza perfekcyjny start w LaLiga, gdzie wygrała dziewięć meczów. Jak odbiera pan jej grę?

Jerzy Dudek: - Barcelona zachwyca odwagą, intensywnością i ofensywnym nastawieniem. Nie chce jedynie kontrolować piłki. Chce stale wywierać presję, szybko odzyskiwać futbolówkę i atakować rywala na wielu frontach. Kluczowe będzie jednak to, jak Barca poradzi sobie z pressingiem PSG i przestrzeniami pozostawianymi za wysoko ustawioną defensywą. Oba zespoły mają podobne style i cele w swojej grze.

- Gwiazdy mistrza Hiszpanii otwierają klasyfikację strzelców w LaLiga. Ich dorobek robi wrażenie: Raphinha ma 12 goli, a Yamal 8 goli. Który z tego duetu zachwyci przeciwko PSG?

- Obaj w pojedynkę mogą rozstrzygnąć takie spotkanie. Jednak jeśli miałbym wskazać jednego, to postawiłbym na Yamala. Jego drybling, nieprzewidywalność i umiejętność tworzenia przewagi w pojedynkach 1 na 1 mogą sprawić paryskiej defensywie ogromne problemy. Raphinha z kolei daje Barcelonie dynamikę, intensywny pressing i zabójcze wejścia w pole karne. Pytanie czy PSG zostawi na tyle wolnych przestrzeni?

Pablo Rodriguez SUPERSTAR! Kosmiczny występ gwiazdy Lecha z Koroną

- Ostatnio mistrza Francji poradził sobie na wyjeździe z Manchester City, który prowadzi w Premier League. Czy teraz zatrzyma także rozpędzoną Barcę?

- Jest to jak najbardziej możliwe. PSG udowodniło swoją siłę, wygrywając z City 4:2, pokazując szybkość, agresję i skuteczność w ataku. Podobną charakterystykę gry ma Barcelona, ale PSG ma bardziej doświadczony zespół.

- Ostatnio rozmawialiśmy na temat Ferrana Torresa, który po przejściu z Barcelony błyszczy w PSG. Jest skuteczny w Ligue 1 oraz Lidze Mistrzów. Czy Hiszpan zrobi psikusa byłym kolegom z Katalonii?

- To byłaby jedna z najciekawszych historii tego meczu! Ferran zna Barcelonę, jej styl i wielu zawodników, więc może pomóc PSG znaleźć słabe punkty przeciwnika. Ale to samo można powiedzieć o obrońcach Barcelony, bo znają jego styl gry, mocne i słabe strony.. Ale na pewno ma dodatkową motywację, by pokazać się z jak najlepszej strony. Pewnie nie będzie się cieszył z gola, ale najpierw musi go strzelić.

- Jakie zatem ma pan przeczucie przed hitem w Paryżu?

- Spodziewam się otwartego spotkania, dużej liczby sytuacji i bramek. Barcelona ma potencjał, by zdominować fragmenty meczu, ale PSG na własnym stadionie potrafi błyskawicznie wykorzystać każdy błąd. Pytanie czy zagra Raphinha, który zmagał się z drobnym urazem uda, co może mieć znaczenie dla ofensywy Katalończyków. Ostatecznie stawiam na remis 2:2. Choć jeśli miałbym wskazać drużynę z minimalną przewagą, to byłoby PSG ze względu na atut własnego boiska. A ostatnie zwycięstwo nad City zrobiło na mnie duże wrażenie!

Legia znów nie znalazła sposobu na Cracovię. Sędzia skrzywdził Pasy?

QUIZ piłka nożna lat 90. Liga Mistrzów, Puchar UEFA, PZP. Pamiętasz te mecze?
Pytanie 1 z 19
Legia Warszawa w ćwierćfinale Ligi Mistrzów 95/96 uległa:
Sportowy Flesz Przemka Ofiary
AWANTURA PO TRENINGU PREZYDENTA Z LEGENDĄ BOKSU. OD „WSTYDU” DO ZACHWYTÓW | SPORTOWY FLESZ