Oskar Pietuszewski doceniony w Porto. Ma otrzymać kolejną szansę

Oskar Pietuszewski po powrocie do gry po kontuzji coraz mocniej uwypukla swoje walory w zespole Porto. Portugalskie media podkreślają, że Polak ma grać więcej w kolejnych spotkaniach. A przed mistrzami Portugalii mecz Ligi Mistrzów z PSV Eindhoven. Jest spora szansa, że kadrowicz zagra w tym spotkaniu od pierwszej minuty.

Oskar Pietuszewski w biegu walczy o piłkę z rywalem na boisku. O jego formie w Porto przeczytasz na SE Supersport.
Autor: EPA/ PAP

Skrzydłowy pojawił się na boisku w drugiej połowie meczu z Betisem i rozegrał nieco ponad 30 minut. Jego występ przykuł uwagę dziennikarzy portugalskiego dziennika „A Bola”, którzy dostrzegli, że Polak wniósł do gry ofensywnej zespołu energię oraz nieprzewidywalność.

Autorzy publikacji zwrócili uwagę na zdolność Pietuszewskiego do przełamywania defensywy przeciwników. Ich zdaniem właśnie takie umiejętności mogą okazać się niezwykle cenne w Lidze Mistrzów, gdzie pojedyncza akcja i element zaskoczenia często przesądzają o wyniku spotkania.

ZOBACZ TEŻ: Wywalają w Ekstraklasie! Dopiero przyszedł, a już go zwolnili. Pracę traci też inny trener

Nie jest to pierwszy raz, kiedy młody zawodnik zrobił różnicę po wejściu z ławki rezerwowych. Wcześniej Polak przesądził o zwycięstwie FC Porto w starciu z CS Maritimo. Jego bramka zapewniła drużynie wygraną 2:1, a portugalscy dziennikarze ponownie docenili jego umiejętność radzenia sobie z dobrze zorganizowaną obroną rywali. Wtedy "A Bola" pisała, że „szuflada Pietuszewskiego miała właściwe wymiary”. Tak Portugalczycy opisują strzał w samo okienko bramki rywala.

Agnieszka Nowakowska - nowa dziewczyna Oskara Pietuszewskiego? [ZDJĘCIA]

Pietuszewski walczy o miejsce w podstawowym składzie

Sytuacja kadrowa FC Porto może sprzyjać młodemu Polakowi. Kontuzja Williama Gomesa sprawiła, że pojawiło się wolne miejsce na skrzydle. Szansę na jego zajęcie otrzymał Borja Sainz, jednak Hiszpan nie przekonał do siebie podczas spotkania z Realem Betis.

ZOBACZ TEŻ: Dobre wieści dla Jana Urbana. On może zastąpić Roberta Lewandowskiego

Na tle konkurenta Pietuszewski zaprezentował się korzystnie, wnosząc do gry zespołu więcej dynamiki. W ostatniej akcji meczu powinien nawet zaliczyć efektowną asystę, ale strzał głową Santiago Gimeneza (po jego centrze) w sobie tylko znany  sposób obronił bramkarz Betisu Alvaro Valles.

Trener Francesco Farioli musi jednak zachować ostrożność w kwestii obciążeń fizycznych 18-latka. Piłkarz niedawno wrócił do gry po urazie, wziął udział również (w niepełnym wymiarze) w zgrupowaniu reprezentacji Polski. Szkoleniowiec Porto nawet... narzekał na to, że polski skrzydłowy wrócił po meczach Ligi Narodów w gorszym zdrowiu.