Owono zamknął Instagram. Nie wytrzymał fali hejtu
Cały świat futbolu mówi o dramatycznym zdarzeniu, do którego doszło podczas spotkania drugiej ligi hiszpańskiej pomiędzy FC Andorra a CD Tenerife. W doliczonym czasie gry Owono opuścił pole karne, próbując przeciąć długie podanie. W trakcie interwencji uderzył kolanem w klatkę piersiową nadbiegającego Jesusa de Miguela. Napastnik upadł na murawę i stracił przytomność. Zmarł następnego ranka w szpitalu. Miał 30 lat.
Wydarzenia te odbiły się również na psychice Owono. Jak informują hiszpańskie media, golkiper był wstrząśnięty już bezpośrednio po meczu. W szatni miał płakać i modlić się, a jego koledzy oraz przedstawiciele klubu od początku z niepokojem śledzili informacje o stanie zdrowia poszkodowanego piłkarza.
„Morderca” – takie komentarze pojawiały się w sieci
Sytuacja bramkarza stała się jeszcze trudniejsza za sprawą reakcji kibiców. Z trybun pod jego adresem miały padać okrzyki „morderca”. Podobne, wyjątkowo agresywne wpisy pojawiły się w mediach społecznościowych zawodnika.
Właśnie dlatego Owono zdecydował się dezaktywować swoje konto na Instagramie. Według relacji Eurosportu obraźliwe komentarze były na tyle brutalne, że określenie „morderca” należało do łagodniejszych sformułowań, z jakimi musiał się mierzyć.
ZOBACZ TEŻ: Znamy miejsce pogrzebu Jesusa de Miguela. Piłkarza pożegna cała drużyna Tenerife