Zawierucha z Ewą Pajor po Złotej Piłce trwa! "Okradziona jak Lewandowski"
Sama Ewa Pajor po historycznym wyniku w plebiscycie Złotej Piłki potrzebowała czasu i zabrała głos dopiero po dobie od zakończenia uroczystości w Londynie. Reprezentantka Polski opublikowała w mediach społecznościowych elegancki, pełen klasy wpis, w którym pogratulowała wyróżnionym koleżankom z FC Barcelony.
Ewa Pajor wystrojona wśród największych gwiazd! Nieznane zdjęcia z gali Złotej Piłki
"Piękna noc na gali Złotej Piłki! Jestem wdzięczna i zaszczycona, że mogłam być częścią takiego wieczoru! Gratulacje dla Alexii Putellas za zdobycie Złotej Piłki, dla Vicky Lopez i Caty Coll za ich nagrody oraz dla naszego trenera. Wszyscy w pełni na to zasłużyliście. To wielki przywilej być częścią najlepszej drużyny na świecie!" – napisała snajperka po zajęciu drugiego miejsca.
Spokojna postawa Pajor nie ostudziła jednak gorących nastrojów wśród kibiców i ekspertów. Pod jej postem momentalnie doszło do żywiołowej wymiany zdań!
Ewa Pajor na gali Złotej Piłki [Zdjęcia]
Najpopularniejszym i najczęściej powielanym głosem stała się bezwzględna opinia: „Została okradziona ze Złotej Piłki jak Lewandowski w 2020 roku”. Nawiązania do słynnej sytuacji z Robertem Lewandowskim, gdy był murowanym faworytem, ale odwołano plebiscyt z powodu pandemii (mimo że dograno kluczowe rozgrywki) pokazują, jakie nastroje panują po tegorocznym werdykcie.
W dyskusji nie zabrakło też obrońców Alexii Putellas. Zwolennicy hiszpańskiej gwiazdy zwracają uwagę, że rozegrała kolejny fenomenalny sezon w barwach „Dumy Katalonii”, a jej decydujący wkład w triumf reprezentacji Hiszpanii w Lidze Narodów był ważnym argumentem dla głosujących. Mimo to niesmak po plebiscycie nie słabnie, a spór o to, czy Ewa Pajor została „okradziona”, z pewnością jeszcze długo nie ucichnie.