Kibic chciał być sławny, trafi na komisariat. Po tym nagraniu się doigrał

Podczas ligowego spotkania Brentfordu z Liverpoolem doszło do niebezpiecznego zdarzenia. W trakcie rywalizacji na stadionie Gtech Community Stadium jeden z mężczyzn znajdujących się na dachu pobliskiego budynku kopnął piłkę do rugby w kierunku obiektu, na którym rozgrywano mecz. Nagranie dokumentujące całe zajście szybko stało się tzw. viralem. Władze londyńskiego klubu postanowiły zareagować.

Widok z lotu ptaka na Gtech Community Stadium w otoczeniu budynków. O incydencie podczas meczu przeczytasz na SE Supersport.
Autor: 4kclips/ Shutterstock

Do incydentu doszło w sobotę 17 października, gdy Brentford podejmował Liverpool. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem gości 2:1, jednak po jego zakończeniu uwagę mediów przyciągnęło nie tylko boiskowe widowisko. W internecie pojawił się film przedstawiający mężczyznę stojącego na dachu lub tarasie jednego z budynków sąsiadujących ze stadionem. W pewnym momencie kopnął on piłkę do rugby w stronę obiektu sportowego. Osoby znajdujące się w jego towarzystwie reagowały śmiechem i okrzykami, jakby całe zajście traktowały jako zabawny żart.

ZOBACZ TEŻ: Włosi martwią się o Piotra Zielińskiego. Takie doniesienia tuż przed meczem

Sytuacja mogła jednak zakończyć się znacznie poważniej, niż sugerowało zachowanie uczestników zdarzenia. Według dostępnych relacji piłka najpierw uderzyła w dach wschodniej trybuny stadionu, a następnie odbiła się i znalazła w pobliżu boiska. Na kolejnym nagraniu, które również pojawiło się w mediach społecznościowych, widać pracownika Brentford zabierającego przedmiot z murawy. W tym czasie zawodnicy kontynuowali spotkanie, a gra nie została przerwana na dłużej.

Klub z zachodniego Londynu potraktował sprawę bardzo poważnie. Opublikował oficjalny komunikat, w którym poinformował o przekazaniu sprawy odpowiednim służbom.

ZOBACZ TEŻ: FC Porto z kolejną porażką, Bednarek i Kiwior kontra kibice! Wszystko się nagrało

Gtech Community Stadium to obiekt, który znajduje się w otoczeniu budynków mieszkalnych i komercyjnych, co sprawia, że osoby przebywające w sąsiedztwie stadionu mogą mieć możliwość obserwowania wydarzeń rozgrywających się na boisku.

Mimo że wynik spotkania był niekorzystny dla gospodarzy, to właśnie incydent z piłką do rugby stał się jednym z najgłośniejszych tematów po zakończeniu meczu. Brentford jasno dało do zrozumienia, że nie traktuje tego zdarzenia jako niewinnego żartu. Klub współpracuje z policją i zamierza wspierać działania prowadzące do ustalenia osób odpowiedzialnych za stworzenie zagrożenia na stadionie.

ZOBACZ TEŻ: Wielki powrót do Rakowa Częstochowa. Trener najbliżej Ligi Mistrzów