Pietuszewski w ostatnich tygodniach zmagał się z urazem mięśnia prawego uda. Jak informuje „A Bola”, zawodnik w poniedziałek uczestniczył już w treningu z zespołem. We wtorek ma natomiast przejść dodatkowe badania, które ostatecznie przesądzą, czy będzie mógł zagrać w ligowym klasyku.
Portugalczycy podkreślają, że Polak nadal znajduje się w biuletynie medycznym FC Porto, ale jego sytuacja wygląda coraz lepiej. Występ Pietuszewskiego przeciwko ekipie z Lizbony pozostaje zatem realnym scenariuszem.
Do poprzedniego starcia obu zespołów doszło 8 marca na Estadio da Luz. Spotkanie zakończyło się remisem 2:2, a jedną z bramek dla Porto zdobył właśnie młody reprezentant Polski (przed strzałem w spektakularny sposób wymanewrował Nicolasa Otamendiego).
ZOBACZ TEŻ: Polski piłkarz już po zabiegu serca! Kiedy wróci do gry? Są pierwsze wieści
Pietuszewski trafił do FC Porto w styczniu z Jagiellonii Białystok. Młody skrzydłowy szybko wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie i miał swój udział w zdobyciu przez Porto mistrzostwa Portugalii.
W dwóch ostatnich zwycięskich spotkaniach Porto gole strzelali natomiast jego rodacy. W meczu z Moreirense na listę strzelców wpisał się Jan Bednarek, a w starciu z Casa Pia bramkę zdobył Jakub Kiwior.
Po pięciu kolejkach FC Porto pozostaje liderem portugalskiej ekstraklasy.
ZOBACZ TEŻ: Adrian Siemieniec zaskoczył komunikatem w sprawie afery. Bardzo trudne słowa o żonie