Jan Urban był w potrzasku po tym pytaniu. Rozbrajająca reakcja selekcjonera

Jan Urban spędził ponad godzinę z dziennikarzami tuż po ogłoszeniu powołań na najbliższe mecze Ligi Narodów. Selekcjoner przyznał, podczas dyskusji o Karolu Czubaku, że Kacper Urbański mógł dostać powołanie trochę na wyrost. "Za szybko" – mówił szef kadry. Potem pytanie o pomocnika Górnika Zabrze wywołało w nim szokującą, ale też zabawną reakcję. Wszystko wytłumaczył.

Uśmiechnięty Jan Urban w czerwonej koszulce reprezentacji. O kulisach powołań do kadry przeczytasz na SE Supersport.
Autor: Lukasz Grochala/ Cyfrasport

18 września poznaliśmy kadrę reprezentacji Polski na najbliższe mecze. Na liście znalazło się kilku zawodników wracających po dłuższej przerwie. Wśród nich są Tymoteusz Puchacz oraz Kacper Urbański.

Podczas konferencji po ogłoszeniu powołań jeden z dziennikarzy zapytał Urbana właśnie o nominację dla Urbańskiego. Wcześniej selekcjoner krytycznie odnosił się do powoływania niektórych zawodników z Ekstraklasy, wskazując między innymi Karola Czubaka. Trener szybko zorientował się, że jego wcześniejsze słowa mogą zostać wykorzystane w kontekście obecnych decyzji.

Selekcjoner powiedział: – Weźmy też na przykład Kacpra Urbańskiego? Dwa lata go nie było. Wtedy pokazał, że potrafi grać, wskoczył do kadry i zagrał nawet na Euro 2024. Od dawna chce się odbudować. Nawet wrócił do kraju, by to zrobić. W Legii się nie udało, w Górniku już bardziej. Moim zdaniem za szybko jest to powołanie, ale chcę dać mu szanse bo idzie do góry. Spójrzmy na mecze Górnik i Kacpra z AS Monaco, Fenerbahce, czy Ferencvarosem. Już nie jest było różowo, jak w ekstraklasie. A wymagania w reprezentacji są jeszcze większe – dodał.

ZOBACZ TEŻ: Jan Urban dostał pytanie o Roberta Lewandowskiego. Powiedział, jak ma to wyglądać

Gdy zapytałem go o to, co go skusiło, aby powołać Urbańskiego, skoro jego zdaniem powołanie jest "za szybko", rozbroił nas odpowiedzią: Wiedziałem! Wiedziałem! Wiedziałem, że się wpiep****em na minę. Wiedziałem to – zaczął Urban, jednocześnie bijąc się po głowie.

Selekcjoner przyznał, że czasami podczas rozmów z dziennikarzami mówi więcej, niż początkowo zamierzał. – Czasami rozgadam się i gdzieś padnie słowo. Wiem, że któryś z was mnie złapie, "ale pan tam powiedział". Nie chcę też z wami rozmawiać na zasadzie "tak, nie, tak, ma pan rację, ma szansę" – stwierdził Urban.

ZOBACZ TEŻ: Jan Urban bardzo szczerze o poziomie Ekstraklasy. Tak tłumaczył brak tego powołania

Urban wprost jednak wyjaśnił, dlaczego tym razem zdecydował się umieścić Urbańskiego w kadrze. – W tym momencie go wziąłem, bo uważam, że jest wielu tych innych młodych zawodników, którzy znowu wchodzą na jakiś poziom, ale jemu pomogło w powołaniu to, że właśnie pokazał dużo wcześniej, że potrafi bardzo dobrze w piłkę grać – dodał selekcjoner.