W biało-czerwonych barwach nie występował od listopada 2024 roku. Zagrał wtedy 27 minut ze Szkocją, reprezentacja przegrała tamto spotkanie 1:2, tracąc gola w ostatnich sekundach. Ten mecz zdecydował o spadku polskiej kadry, prowadzonej wtedy przez Michała Probierza, do dywizji B Ligi Narodów UEFA.
Od tamtego czasu wychowanek Lecha zaliczył wypożyczenie do Plymouth (wiosna 2025), a następnie wypożyczenie do Sabah FK (cały poprzedni sezon). Tego lata Azerowie postanowili wykupić go z Holstein Kiel. "Puszka" okazał się filarem ekipy z Baku, która zaliczyła historyczny sezon. Klub sięgnął po pierwsze mistrzostwo Azerbejdżanu, zdobył też krajowy puchar. Puchacz w 28 ligowych spotkaniach zanotował 12 asyst.
O Puchaczu i Sabah FK najgłośniej zrobiło się po skutecznym szturmie na fazę ligową Champions League. Sabah przeszedł wszystkie cztery rundy eliminacyjne, w ostatniej pokonując Hapoel Beer Szewa. Polak zaliczył asystę przy trafieniu, które doprowadziło do dogrywki konfrontacji z izraelskim klubem.
ZOBACZ TEŻ: Co po Robercie Lewandowskim? Pojawiła się sensacyjna alternatywa. "Typowy numer 9"
Mistrzowie Azerbejdżanu, z Puchaczem w wyjściowej jedenastce, zadebiutowali w Champions League wyjazdowym meczem na Old Trafford. 27-latek zagrał całe spotkanie z Manchesterem United, oddał nawet groźny strzał z rzutu wolnego. Zaprezentował się całkiem nieźle, mimo że "Czerwone Diabły" pokonały Sabah aż 4:0. Znakomity poprzedni sezon i udane eliminacje Ligi Mistrzów (oraz debiut w rozgrywkach) ponoć przekonały Jana Urbana. Jak poinformował "Fakt" – selekcjoner powołał Tymoteusza Puchacza na najbliższe zgrupowanie reprezentacji Polski.
Przed kadrą pracowity czas, bowiem zagrają aż cztery spotkania. Polacy rozpoczną (25 września) od domowego starcia z Bośnią. Trzy dni później, 28 września, kadra zagra na wyjeździe ze Szwecją w Sztokholmie. 2 października Biało-Czerwoni ponownie pojawią się w Warszawie, gdzie tym razem podejmą Rumunię. Na zakończenie tego intensywnego cyklu, 5 października, reprezentację Polski czeka wyjazdowe spotkanie z Bośnią i Hercegowiną w Zenicy.
ZOBACZ TEŻ: Bardzo dobra wiadomość z Portugalii. Chodzi o Oskara Pietuszewskiego, powrót blisko