Bośnia - Polska. Zamiast bramki do szatni wtopa na koniec pierwszej połowy
Pierwsza połowa meczu Bośnia i Hercegowina - Polska nieuchronnie dobiegała końca, a cześć piłkarzy zapewne myślami była już w szatni. I właśnie wtedy przed wielką szansą na zdobycie gola stanął Karol Świderski. Napastnik Widzewa Łódź otrzymał znakomite podanie od znajdującego się na naszej połowie Wiktora Nowaka, przyjął piłkę, uderzył, ale strzał zdołał obronić Martin Zlomislić, który odpowiednio skrócił kąt uderzenia. "Świder" oczywiście powinien wykorzystać okazję, ale to, że takie sytuacje się marnuje, nie jest czymś nadzwyczajnym. Na plus Świderskiemu zaliczyć trzeba to, że już będąc w parterze zdołał kapitalnie dobrać do Sebastiana Szymańskiego, który znalazł się w wybornej sytuacji strzeleckiej. Przed sobą nie miał nawet bramkarza. Co prawda w świetle bramki znajdowało się trzech graczy Bośni i Hercegowiny, ale żaden z nich nie jest golkiperem, więc łapać futbolówki nie może. Na dodatek do bramki było jakieś 6,5 metra. Pozostało huknąć mocno i w miarę precyzyjnie. Skończyło się jednak na tym, że Sebastian Szymański trafił w środek bramki, gdzie stał jeden z Bośniaków. Powinniśmy strzelić gola do szatni, a zamiast niej mieliśmy wtopę na koniec połowy.
Jan Tomaszewski grzmi po klęsce z Bośnią: "Urban do dymisji! Natychmiastowo!"
Jan Bednarek faulował w polu karnym. Jan Urban: "To nie jest rzut karny"
W drugiej połowie totalnie bezmyślny faul w polu karnym, którego dopuścił się Jan Bednarek, przyćmił wtopę Sebastiana Szymańskiego z końcówki pierwszej połowy meczu Bośnia i Hercegowina - Polska. Naszym zdaniem jednak to, co zrobił gracz Stade Rennais, było jeszcze bardziej absurdalne niż to, czym "popisał" się obrońca FC Porto. Co ciekawe, po meczu Jan Urban stwierdził, że rzutu karnego przeciwko Polsce być nie powinno i sugerował, że to nie Jan Bednarek popełnił błąd, tylko arbiter.
To nie jest rzut karny. Takich rzutów karnych po prostu się nie dyktuje - piłka w ogóle nie leciała w kierunku tego zawodnika. Tam jest walka o pozycje, często tego typu sytuacje nie są odgwizdywane w środku pola. Nie powinno być rzutu karnego, po prostu
- ocenił no konferencji prasowej selekcjoner reprezentacji Polski.