Trener Szwecji grozi Polsce przed meczem. Powołał "kozaka" i ma armię gwiazd

Selekcjoner reprezentacji Szwecji, Graham Potter, nie pozostawia złudzeń przed meczami w Lidze Narodów. Jego kadra na spotkania z Bośnią i Hercegowiną oraz Polską to pokaz siły ofensywnej. W składzie znalazł się debiutant, a powroty gwiazd po kontuzjach sprawiają, że kibice w Polsce z niepokojem wspominają porażkę 3:1 w Sztokholmie.

Graham Potter podczas konferencji. W tle zawodnik. O sile Szwedów przed meczem z Polską przeczytasz na SE Supersport.
Autor: Associated Press

Nowa broń w szwedzkim arsenale. Kim jest Alieu Njie?

Graham Potter jasno zadeklarował, że w nadchodzących spotkaniach Ligi Narodów zamierza postawić na grę ofensywną. Najlepszym dowodem na to jest powołanie debiutanta, Alieu Njie. 21-letni skrzydłowy Fiorentiny, mający gambijskie korzenie, to zawodnik, który w ostatnich tygodniach zachwyca formą w Serie A. Selekcjoner Szwedów nie szczędził mu komplementów.

- Obserwowaliśmy go już od dłuższego czasu i zrobił na mnie duże wrażenie. Jest obecnie w bardzo wysokiej formie, o czym świadczą dwie bramki w ostatnich dwóch meczach. Gra w klubie regularnie i potrafi wpłynąć na przebieg spotkań. W naszej drużynie czeka na niego pozycja lewego skrzydłowego - powiedział Potter.

Kariera Njie jest niezwykła. Zanim trafił do Włoch, występował w szwedzkim Forssa BK, grającym obecnie na szóstym poziomie rozgrywkowym. W 2021 roku jego talent dostrzegło Torino, a od sierpnia tego roku jest wypożyczony do Fiorentiny, gdzie szybko stał się ważnym ogniwem zespołu.

Przeczytaj także: Oficjalnie! Cristiano Ronaldo wrzucił nagłe ogłoszenie w sprawie dalszej kariery. Szokująca decyzja

Urodzaj w ataku, jakiego dawno nie było

Powołanie Njie to jednak tylko część większej układanki, która może spędzać sen z powiek sztabowi Michała Probierza. Szwedzkie media podkreślają, że po raz pierwszy od wielu miesięcy reprezentacja "Trzech Koron" dysponuje wyjątkowo silną formacją ofensywną. Do zdrowia wrócili kluczowi zawodnicy: Dejan Kulusevski z Tottenhamu oraz Anthony Elanga z Newcastle.

To sprawia, że Graham Potter ma prawdziwy ból głowy, jeśli chodzi o wybór pierwszej jedenastki. Jak zauważyli dziennikarze, Szwedzi mają w ataku prawdziwy urodzaj.

- Razem z Viktorem Gyokeresem z Arsenalu i Alexandrem Isakiem z Liverpoolu mamy wręcz urodzaj, a teraz doszedł jeszcze Njie - skomentował serwis piłkarski „Fotbollskanalen”.

Czy Polskę czeka powtórka dramatu ze Sztokholmu?

Sytuacja w tabeli grupy B4 jest dla Polski niekorzystna. Po czterech meczach Biało-Czerwoni mają na koncie zaledwie cztery punkty i zajmują trzecie miejsce. Liderem jest Szwecja z dziesięcioma "oczkami", a drugą lokatę zajmuje Bośnia i Hercegowina (osiem punktów).

Zobacz też: Leo Messi pożegnał się z Argentyną, a tu taka wiadomość! Nic tylko dalej płakać

Zobacz też: W Ameryce rzucili się na Lewandowskiego. Lepszy od Griezmanna, Suareza i... De Paula

Wspomnienie pierwszego meczu z Polską, rozegranego 28 września w Sztokholmie, wciąż jest bolesne. Szwedzi wygrali wówczas pewnie 3:1, a teraz, ze znacznie wzmocnioną siłą rażenia, znów staną na drodze naszej reprezentacji. Spotkanie odbędzie się 17 listopada i może być kluczowe dla utrzymania się Polaków w dywizji B. Trzy dni wcześniej, 14 listopada, Szwecja zmierzy się z Bośnią i Hercegowiną.

Polska – Szwecja. Jan Tomaszewski grzmi po porażce 
QUIZ. Selekcjonerzy reprezentacji Polski w XXI wieku. Engel, Janas, Boniek, Beenhakker, Nawałka, Urban
Pytanie 1 z 15
Kto wcześniej był selekcjonerem reprezentacji Polski?

ROLKI