Spis treści
Nowa broń w szwedzkim arsenale. Kim jest Alieu Njie?
Graham Potter jasno zadeklarował, że w nadchodzących spotkaniach Ligi Narodów zamierza postawić na grę ofensywną. Najlepszym dowodem na to jest powołanie debiutanta, Alieu Njie. 21-letni skrzydłowy Fiorentiny, mający gambijskie korzenie, to zawodnik, który w ostatnich tygodniach zachwyca formą w Serie A. Selekcjoner Szwedów nie szczędził mu komplementów.
- Obserwowaliśmy go już od dłuższego czasu i zrobił na mnie duże wrażenie. Jest obecnie w bardzo wysokiej formie, o czym świadczą dwie bramki w ostatnich dwóch meczach. Gra w klubie regularnie i potrafi wpłynąć na przebieg spotkań. W naszej drużynie czeka na niego pozycja lewego skrzydłowego - powiedział Potter.
Kariera Njie jest niezwykła. Zanim trafił do Włoch, występował w szwedzkim Forssa BK, grającym obecnie na szóstym poziomie rozgrywkowym. W 2021 roku jego talent dostrzegło Torino, a od sierpnia tego roku jest wypożyczony do Fiorentiny, gdzie szybko stał się ważnym ogniwem zespołu.
Przeczytaj także: Oficjalnie! Cristiano Ronaldo wrzucił nagłe ogłoszenie w sprawie dalszej kariery. Szokująca decyzja
Urodzaj w ataku, jakiego dawno nie było
Powołanie Njie to jednak tylko część większej układanki, która może spędzać sen z powiek sztabowi Michała Probierza. Szwedzkie media podkreślają, że po raz pierwszy od wielu miesięcy reprezentacja "Trzech Koron" dysponuje wyjątkowo silną formacją ofensywną. Do zdrowia wrócili kluczowi zawodnicy: Dejan Kulusevski z Tottenhamu oraz Anthony Elanga z Newcastle.
To sprawia, że Graham Potter ma prawdziwy ból głowy, jeśli chodzi o wybór pierwszej jedenastki. Jak zauważyli dziennikarze, Szwedzi mają w ataku prawdziwy urodzaj.
- Razem z Viktorem Gyokeresem z Arsenalu i Alexandrem Isakiem z Liverpoolu mamy wręcz urodzaj, a teraz doszedł jeszcze Njie - skomentował serwis piłkarski „Fotbollskanalen”.
Czy Polskę czeka powtórka dramatu ze Sztokholmu?
Sytuacja w tabeli grupy B4 jest dla Polski niekorzystna. Po czterech meczach Biało-Czerwoni mają na koncie zaledwie cztery punkty i zajmują trzecie miejsce. Liderem jest Szwecja z dziesięcioma "oczkami", a drugą lokatę zajmuje Bośnia i Hercegowina (osiem punktów).
Zobacz też: Leo Messi pożegnał się z Argentyną, a tu taka wiadomość! Nic tylko dalej płakać
Zobacz też: W Ameryce rzucili się na Lewandowskiego. Lepszy od Griezmanna, Suareza i... De Paula
Wspomnienie pierwszego meczu z Polską, rozegranego 28 września w Sztokholmie, wciąż jest bolesne. Szwedzi wygrali wówczas pewnie 3:1, a teraz, ze znacznie wzmocnioną siłą rażenia, znów staną na drodze naszej reprezentacji. Spotkanie odbędzie się 17 listopada i może być kluczowe dla utrzymania się Polaków w dywizji B. Trzy dni wcześniej, 14 listopada, Szwecja zmierzy się z Bośnią i Hercegowiną.