O nowej kontuzji Polaka Nicolino poinformował w niedzielę. Dziennikarz zajmujący się Juventusem przekazał, że zawodnik ponownie ma problemy z mięśniami. Na razie nie podano, jak długo potrwa jego przerwa i kiedy będzie mógł wrócić do treningów.
Położenie Milika jest szczególnie trudne, ponieważ obecnie nie może liczyć na regularne występy w barwach Juventusu. Trener Luciano Spalletti nie umieścił go na liście zawodników uprawnionych do gry ani w lidze włoskiej, ani w rozgrywkach UEFA. W tej sytuacji szansą na powrót do rywalizacji pozostaje Puchar Włoch.
ZOBACZ TEŻ: Polacy wysyłają Roberta Lewandowskiego na emeryturę? Zaskakujące wyniki sondażu
Juventus rozpocznie zmagania w tych rozgrywkach 3 grudnia. W 1/16 finału zmierzy się wówczas z Sassuolo. Nie wiadomo jednak, czy Milik zdoła uporać się z kolejnym urazem przed tym terminem i będzie mógł pomóc drużynie.
Ostatni raz polski napastnik wystąpił 11 sierpnia w sparingu z Palermo, wygranym przez Juventus 2:0. Milik strzelił w tym meczu nawet ładnego gola. Od tamtej pory nie pojawił się na boisku, a najnowsze doniesienia o kontuzji stawiają pod znakiem zapytania termin jego powrotu.
Problemy zdrowotne polskiego napastnika trwają od feralnego sparingu z Ukrainą. Tuż przed Euro 2024 reprezentacja Polski zmierzyła się z Ukraińcami, a Milik skończył to spotkanie po kilkudziesięciu sekundach. Nabawił się urazu, który miał wykluczyć go z gry na kilka tygodni, ale seria problemów zdrowotnych sprawiła, że nieobecność Milika w poważnej piłce trwa od tamtego meczu towarzyskiego, czyli ponad dwa lata. Sezon 2024/2025 kompletnie go ominął, w poprzednim zagrał tylko 34 minuty w dwóch meczach Serie A...
Jeśli dobrze sprawdziliśmy - Milik po raz ostatni w karierze dwa pełne mecze z rzędu rozegrał w końcówce 2022 roku. Wtedy polski napastnik zaliczył 90 minut z Hellasem (10 listopada 2022), a trzy dni później zagrał 90 minut w starciu z Lazio (13 listopada 2022).
ZOBACZ TEŻ: Piłkarze Wisły Kraków sprowokowali stadion Legii? Wymowny gest, nagrało się