Potworna kraksa na Tour de Pologne! 4. etap Żagań - Karpacz został wstrzymany

4. etap Tour de Pologne 2026 z Żagania do Karpacza zapowiadany był jako pierwszy sprawdzian dla faworytów w górzystym terenie, ale niestety zamiast pięknej sportowej walki w czwartek (6 sierpnia) byliśmy świadkami potwornej kraksy. Ok. 40 km przed metą peleton w dużej części ucierpiał na mokrej nawierzchni, co wymusiło na organizatorach neutralizację etapu!

Kraksa kolarzy na mokrej trasie Tour de Pologne. O wypadku na etapie do Karpacza przeczytasz na SE Supersport.
Autor: Eurosport/ X (Twitter) Tour de Pologne 2026: Kraksa na 4. etapie
  • Na 4. etapie Tour de Pologne 2026 doszło do poważnej kraksy.
  • Etap Żagań - Karpacz został zneutralizowany na 40 km przed metą.
  • W peletonie na mokrej nawierzchni wielu kolarzy "przywitało się" z asfaltem, co wymusiło jedyną słuszną reakcję organizatorów.

Tour de Pologne: Potworna kraksa na 4. etapie Żagań - Karpacz

Po trzech płaskich etapach w północnej części Polski, wyścig Tour de Pologne 2026 wreszcie wjechał w górzysty teren, gdzie do walki mieli ruszyć główni faworyci. Czwartkowy odcinek z Żagania do Karpacza po wymagających i malowniczych trasach Dolnego Śląska zapowiadał się pasjonująco, z doskonale znanym finiszem na Orlinku, gdzie przed laty wygrywał m.in. legendarny Alberto Contador. Niestety, zanim kolarze dotarli do Karpacza, w peletonie na 42 km przed metą doszło do potwornej kraksy, w wyniku której wyścig został wstrzymany.

Tour de Pologne 2026 - 4. etap MAPA. Trasa etapu Żagań - Karpacz 6.08.2026

Dramat kolarzy rozegrał się na jednym z zakrętów, a w peletonie ucierpieli m.in. lider i zwycięzca 3 pierwszych etapów Jonathan Milan czy stawiany w gronie największych faworytów Portugalczyk Joao Almeida oraz jego koledzy z zespołu UAE Team Emirates. Tuż przed kraksą na trasie zaczęło mocno padać, a mokra nawierzchnia okazała się zdradliwa.

Sędziowie błyskawicznie zdecydowali o wstrzymaniu wyścigu z powodu braku wystarczającej liczby karetek do zabezpieczania kolarzy. Niewiele później postanowiono skrócić trasę, aby uniknąć m.in. niebezpiecznego zjazdu z premii górskiej w Borowicach. Rywalizacja na zmienionej trasie została wznowiona po ponad 20 minutach przerwy.

W momencie kraksy na prowadzeniu była 4-osobowa ucieczka z udziałem reprezentantów Polski - Tobiasza Pawlaka i Patryka Stosza - z przewagą ok. 1,5 minuty nad peletonem. Po wznowieniu, na 17 km przed metą, ich przewaga urosła już do 1:50 min.