Środowe starcie Bułgarii z Polską w Sofii dostarczyło kibicom ogromnych emocji. Gospodarze po zaciętym spotkaniu zwyciężyli 3:2. Rezultat nie wpłynął już na układ tabeli, ale dla drużyny prowadzonej przez Gianlorenzo Blenginiego była to cenna wygrana pod względem mentalnym.
Po zakończeniu spotkania najwięcej mówiło się jednak o Nikołowie. 22-latek był jednym z najważniejszych zawodników bułgarskiego zespołu, lecz jego bardzo dobry występ został przyćmiony przez zachowanie z piątego seta.
Po jednej ze spektakularnych akcji Nikołow zakończył wymianę potężnym atakiem z prawego skrzydła. Piłka po drodze trafiła jeszcze Jakuba Popiwczaka, a Bułgar w przypływie emocji wykonał gest „poderżnięcia gardła”. Choć nie był on bezpośrednio wymierzony w stronę reprezentantów Polski, zachowanie siatkarza spotkało się z falą krytyki.
Nikołow postanowił odnieść się do całej sytuacji dzień po meczu. W czwartek opublikował na Instagramie obszerne oświadczenie, w którym zwrócił się również do kibiców reprezentacji Polski.
ZOBACZ TEŻ: Polska - Łotwa. Ogromne ostrzeżenie dla Polaków. Grbić grzmi: "Musimy się obudzić"
"Chciałbym odnieść się do "sprawy", która rozgorzała po naszym wczorajszym zwycięstwie nad Polską. To wiadomość do wszystkich kibiców siatkówki, a w szczególności do Polaków. Po pierwsze, polscy kibice mają reputację jednych z najlepszych, jeśli nie najbardziej wyedukowanych/inteligentnych kibiców na świecie"
"Wasza kultura siatkarska jest na samym szczycie, a wsparcie, jakie czuje wasza drużyna, jest z pewnością niezrównane. Mając to na uwadze, oczekiwałbym również, że będziecie najbardziej wyrozumiali, jeśli chodzi o emocje, cieszynki i prowokacje pokazywane na boisku. Zwłaszcza że polska drużyna jest pod tym względem szczególnie kontrowersyjnym przykładem – przeciwko czemu, szczerze mówiąc, jak wszyscy wiedzą, nie mam absolutnie nic" – napisał.
ZOBACZ TEŻ: ME siatkarzy. Cała Polska wstrzymała oddech! Wreszcie mamy komunikat ws. Wilfredo Leona
"Wręcz przeciwnie, cieszy mnie wysoki poziom rywalizacji tak samo, jak tak zwana "wojna psychologiczna" czy psychologiczna strona sportu. Przez lata byłem krytykowany i wyzywany za to, że noszę serce na dłoni i pokazuję czystą pasję oraz energię, którą czuję, grając w ten sport. Jestem w pełni świadomy, że to nie wszystkim odpowiada, i ani nie chcę, ani nie oczekuję, że wszyscy będą mnie lubić jako sportowca. Niezależnie jednak od scen na boisku podczas meczu, zawsze jako pierwszy podaję rękę przeciwnikowi, ponieważ przynajmniej w naszym sporcie jesteśmy rywalami tylko od pierwszego do ostatniego gwizdka".
Siatkarz twierdzi, że krytyka pod jego adresem była zbyt daleko posunięta.
"Oto jednak, co nie podoba mi się. Nazywanie 22–letniego chłopaka "zabójcą" lub "podcinaczem gardeł" z powodu cieszynki skierowanej do NASZEJ WŁASNEJ publiczności/zawodników rezerwowych, w gorączce tie-breaka, gdzie emocje sięgają zenitu, jest szczerze mówiąc ABSURDALNE. Czy wy wszyscy w ogóle rozumiecie, jak DALEKO wyciągacie to z kontekstu? Nie trzeba dodawać, że ani JEDNA myśl o jakiejkolwiek przemocy, a tym bardziej o 'zabiciu' kogoś z powodu - ze wszystkich rzeczy – meczu siatkówki, nawet w najmniejszym stopniu nie przeszła mi przez głowę. ZERO, i mam na myśli ZERO intencji braku szacunku czy jakiegokolwiek przejawu "brutalności". ZWŁASZCZA nie wobec kolegów z boiska" – podkreślił.
Polska przystępowała do środowego starcia w Sofii pewna pierwszej pozycji w grupie B. Bułgarzy walczyli natomiast o zwycięstwo przed własną publicznością. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:2 dla Bułgarii. Gospodarze zwyciężyli 20:25, 31:29, 25:23, 19:25, 20:18, a o rezultacie przesądził wyrównany tie-break. W meczu 1/8 finału Polacy zagrają z Łotwą. Mecz w sobotę o godz. 15.00.