- Maja Koput, objawienie polskiej siatkówki, prowadzi reprezentację w ME, celując w strefę medalową.
- Po awansie do ćwierćfinału, Koput ujawnia taktykę na trudne starcie z Holandią, analizując ich mocne strony.
- Zmęczenie rośnie, lecz Polki stawiają na "chłodną głowę". Czy to wystarczy, by pokonać silnego rywala i wywalczyć upragniony półfinał?
Obiecująca siatkarka zebrała dużo pochwał za mecz z Portugalią. Spisała się w nim bardzo dobrze i przyczyniła się do wywalczenia promocji polskiej drużyny do kolejnej rundy turnieju.
- Uważam, że mimo, że wygrałyśmy 3:0 to Portugalia nam się postawiła - przyznała Koput. - Myślę, że trochę też pozwoliłyśmy im na rozkręcenie się. Najważniejsze, że z tego trzeciego seta wyszliśmy zwycięsko, bo zaczynało się robić gorąco, a każdy set to jest dodatkowy ciężar w nogach, więc rozkręcamy się. Teraz przed nami mecz z Holandią. Był krótki odpoczynek i zbieramy siły już na ćwierćfinał - zapowiadała.
Alicja Grabka o marzeniach na mistrzostwach Europy. Padły słowa o napisaniu historii i... medalu!
Portugalski sprawiły naszym siatkarkom problemy w trzecim secie, w którym prowadziły.
- Myślę, że ucieka nam koncentracja, szczególnie mamy taki problem na początku seta - analizowała Koput. - Pozwalamy też rywalkom grać lepiej. Portugalia w tym trzecim secie bardzo dobrze broniła. Brakuje nam w takich momentach trochę cierpliwości - zaznaczyła.
Katarzyna Wenerska o awansie Polek na EURO. Na to zwróciła uwagę przed Holandią
Jest przekonana o sile reprezentacji Polski. Jednak nie lekceważy Holandii, którą ocenia wysoko.
- Na pewno Holandia ma dobre środkowe, więc będzie trzeba przycisnąć zagrywką - stwierdziła. - Bardzo szybko grają na prawo, więc będzie trzeba się ustawić w bloku. Myślę, że także mają dobry blok, więc trzeba będzie szukać dobrych kierunków w tym ataku. Godny przeciwnik w ćwierćfinale. Nie będzie to łatwy mecz - dodała.
Julia Szczurowska i Paulina Damaske to duet na medal! Będzie sukces na mistrzostwach Europy?
Koput przyznała, że zawodniczki odczuwają zmęczenie turniejem, ale mobilizują się na starcia w fazie pucharowej.
- Powiem szczerze, że takie mecze już zaczynają nakręcać, bo tu wchodzi adrenalina - odparła. - Mimo, że czuć to zmęczenie, to myślę, że i tak damy z siebie maksa. Kluczowa będzie chłodna głowa i gra na swoim poziomie, bo umiemy naprawdę dobrze grać. Ale czasami dekoncentrujemy się. Potrzeba dużo cierpliwości. Mam nadzieję, że pokażemy naszą siatkówkę i dojdziemy do półfinału - wyznała.
Julita Piasecka na prywatnych zdjęciach. Wszyscy zachwycają się urodą polskiej siatkarki!
Kadrowiczka cieszy się z udziału na mistrzostwach Europy, że ma możliwość pokazania się na tle klasowych siatkarek.
- Jestem blisko tego najlepszego poziomu - oceniła. - Ten sezon dużo mnie nauczył, trochę rozwinął. Pokazał, jak wygląda seniorska siatkówka na najwyższym poziomie. Uczę się od tych najlepszych. Mam nadzieję, że kiedyś stanę naprzeciwko tych topowych środkowych i będę z nimi jak równa z równym. To jest dla mnie fajny sezon na złapanie doświadczenia - przekonywała.
ME siatkarek: Kiedy grają Polki w ćwierćfinale? Z kim? Terminarz i drabinka
Wsparciem dla utalentowanej siatkarki jest w kadrze Julia Szczurowska. Zawsze może także liczyć na doping ze strony taty.
- Największym wsparciem jest moja mama kadrowa, Julka - zdradziła Koput. - Naprawdę daje dobre rady daje. Faktycznie czuję, że się tak opiekuje, że jest taka aura mamy. Do kibicowanie taty jestem przyzwyczajona. Na tej zagrywce słyszę „Maja, Maja”. Muszę go dopytać, bo on często wyczuje, kiedy robię asa. Łącze mamy, więc myślę, że naprawdę podjarał się tym asem - podkreśliła z uśmiechem reprezentantka Polski.
Bartłomiej Bołądź na to zapracował podczas Memoriału Wagnera. Polska maszyna straszy przed EURO