- Polskie siatkarki z hukiem zakończyły fazę grupową Mistrzostw Europy, pokonując Turcję 3:2 i zajmując pierwsze miejsce.
- Znakomite występy Julii Szczurowskiej i Pauliny Damaske napędziły drużynę, a kapitan Stysiak podkreśla gotowość na dalsze wyzwania.
- Biało-Czerwone wkraczają do fazy pucharowej! Sprawdź, kiedy i z kim zagrają kolejny mecz.
Julia Szczurowska i Paulina Damaske zachwycają na ME siatkarek
W najtrudniejszym jak dotąd meczu Polek z Turcją pierwszego seta wygrały Turczynki 25:15. Kolejne dwa należały do naszych zawodniczek (25:21, 25:22). W czwartej partii znów górą były gospodynie turnieju, zwyciężając w nim 25:16. Jednak w tie-breaku Polki przechyliły szalę na swoją korzyść, triumfując 15:10.
Przeciwko mistrzyniom Europy kapitalnie spisała się atakująca Julia Szczurowska, która zdobyła 26 punktów.
- To był dobry mecz w naszym wykonaniu - oceniła Magdalena Stysiak w Polsacie Sport. - Potraktujemy go, jak coś bardzo motywującego, że naprawdę możemy tutaj wygrać z każdym. Wychodzimy z pierwszego miejsca i to jest najważniejsze. Jesteśmy w dobrej dyspozycji. Julka weszła i zagrała super spotkanie. Wielkie gratulacje dla niej. Trener dał jej szansę, która bardzo dobrze wykorzystała. Każda z nas pomaga i dokłada cegiełkę do wyniku - przyznała kapitan drużyny narodowej.
Julia Szczurowska na prywatnych zdjęciach. Bohaterka Polek lśni nie tylko na parkiecie!
Z dobrej strony pokazała się także Paulina Damaske, która wywalczyła 15 punktów i była zaskoczona postawą rywalek.
- Cieszę się, że miałam szansę pokazać się z dobrej strony - powiedziała Damaske w Polsacie Sport. - Trudno, żeby nic nie wychodziło, kiedy przeciwnik się podkłada. Cieszę się, że mogłam zagrać, że nasza strona dobrze wyglądała - dodała.
ME siatkarek: Kiedy grają Polki w ćwierćfinale? Z kim? Terminarz i drabinka
W tym spotkaniu zagrała Klaudia Łyduch, która dołączyła do kadry w zastępstwie Aleksandry Szczygłowskiej. Kapitan drużyny narodowej ma problemy zdrowotne. Jej rolę przejęła Stysiak.
- Nie mam żadnej presji - odparła Stysiak. - Dobrze się czuje. Jest OK. To coś fajnego, ale brakuje Oli Szczygłowskiej jako kapitana. Nie chcę powiedzieć, że brakuje jej na boisku, bo to też. Brakuje jej w zespole. Jak była z nami to była energia. Zawsze powie kilka słów, rozluźni atmosferę. Mam nadzieję, że godnie ją zastępuję, choć to dziewczyn trzeba popytać. Mam nadzieję, że niedługo wróci - wyznała.
Wygrana z Turcją oznaczała, że w 1/8 finału polska kadra zmierzyła się z Portugalią, dla której był to pierwszy w historii występ na tym etapie mistrzostw Europy. Podopieczne trenera Stefano Lavariniego w ćwierćfinale zagrają z Holandią, która ograła Słowenię (3:2).
