Przed rozpoczęciem ćwierćfinału to Polacy byli wskazywani jako zdecydowani faworyci i potwierdzili to na parkiecie. Niemcy najdłużej stawiali opór w pierwszym secie, w którym zdobyli 23 punkty. W dwóch kolejnych partiach przewaga Biało-Czerwonych była już zdecydowanie większa — nasi rywale zakończyli je odpowiednio z 17 punktami na koncie.
Po meczu zadowolenia nie krył Wilfredo Leon, który był jednym z najskuteczniejszych zawodników reprezentacji Polski.
ZOBACZ TEŻ: ME siatkarzy. Nikola Grbić ostrzega po awansie Polaków. Te słowa usłyszał cały zespół
– Mam nadzieję, że teraz każdy kibic jest zadowolony z naszego grania. Wiemy, że dalej czasami mamy takie momenty, które... Nie powiem, że są nerwowe, ale czasem nie ta osoba co trzeba musi podbić piłkę i tak dalej. Jeśli jednak już złapiemy meczową temperaturę, to potrafimy pokazać swoje najlepsze oblicze – powiedział Leon.
Występ Polaków doceniła również Europejska Konfederacja Piłki Siatkowej (CEV), zwracając uwagę m.in. na skuteczność Leona w ofensywie. Po zakończeniu spotkania swoje spostrzeżenia przedstawili również niemieccy reprezentanci.
ZOBACZ TEŻ: ME siatkarzy: Niewiarygodna prawda o wyczynach Polaków! Aż ciarki przechodzą
Tobias Krick wprost przyznał, że to nie błędy jego zespołu przesądziły o wyniku. Jego zdaniem decydująca była po prostu lepsza i bardziej stabilna gra Polaków.
– Nie myślę, że cokolwiek poszło nam źle. Polska po prostu grała lepiej i była bardziej stabilna. To najlepszy zespół na świecie i ciężko jest z nim grać – powiedział 27-latek, cytowany przez CEV.
ZOBACZ TEŻ: Tomasz Fornal przemówił po wielkim meczu z Niemcami. Na tę zmianę czekał od wielu dni
Niemiecki środkowy przyznał jednocześnie, że jego drużyna miała swoje okazje, ale nie potrafiła ich wykorzystać.
– Mieliśmy swoje szanse, ale na koniec ich nie wykorzystaliśmy. Koniec końców, przez cały turniej mogliśmy grać lepiej, ale też mogliśmy zagrać gorzej. Uważam, że dobrze spisaliśmy się w fazie grupowej. Ogólnie było okej, ale zawsze chce się więcej – dodał Krick.