– Na pewno koncentracja jest dużo wyższa, niż to miało miejsce przez pierwsze trzy mecze grupowe. Głowy się nie da oszukać i nie zmienimy naszego nastawienia, kiedy gramy ćwierćfinał z reprezentacją Niemiec, o awans do najlepszej czwórki, a kiedy gramy pierwszy mecz z Portugalią czy z Macedonią. To jest normalne. Oczywiście my się nastawiamy i staramy się robić wszystko, żeby do każdego spotkania podchodzić z pełną koncentracją, ale wszyscy wiemy, jak to wygląda – zauważył Fornal.
Niemcy, podobnie jak we wcześniejszym meczu z Bułgarią, weszli na wyższy poziom w trzecim secie, prowadzili nawet 9:5. Biało-czerwoni przetrzymali jednak napór rywali i odwrócili losy tej partii.
– Spodziewaliśmy się tego. Przez pierwsze dwa sety troszkę słabiej zagrywali, a jak już się udało im lepiej zaserwować, to raczej nie mieliśmy problemu z przyjęciem. Musiał taki przełom nastąpić, ale szybko odzyskaliśmy kontrolę nad sytuacją - powiedział przyjmujący.
– Na pewno fajnie jest zagrać cięższe mecze, gdzie przeciwnik jest na wysokim poziomie, więc takie spotkania, jak z Bułgarią, z Ukrainą, to są fajne spotkania, których im więcej, tym lepiej dla naszej drużyny. My też nie zapominajmy, że w tym roku mamy kolejnych dwóch nowych środkowych, którzy grają w podstawowej szóstce. Rok temu tak naprawdę była wymiana generacyjna po igrzyskach w Paryżu, także nie chcę mówić, że jesteśmy świeżym tworem, ale dla nas im więcej ciężkich meczów, ciężkich chwil, ciężkich końcówek, tym lepiej – analizował 29-letni siatkarz.
Fornal po zakończeniu mistrzostw Europy dołączy do nowego klubu – Aluronu CMC Warty Zawiercie, którego trenerem jest Michał Winiarski, były szkoleniowiec Niemców. Przyjmujący jest przekonany, że mimo sympatii do byłych podopiecznych, Winiarski kibicował Polakom.
ZOBACZ TEŻ: ME siatkarzy: Kiedy grają Polacy w półfinale? Z kim? Drabinka
– Sądzę, że trener kibicował nam bardziej niż reprezentacji Niemiec, jako że jest Polakiem. Oczywiście fantastyczną robotę przez kilka sezonów zrobił z reprezentacją Niemiec, niemalże awansowali do top cztery igrzysk olimpijskich, ale sądzę, że jako że jest Polakiem, to tutaj raczej kibicował nam – powiedział siatkarz z Krakowa.
Przyjmujący przyznał, że biało-czerwonym dłużył się czas spędzony w Bułgarii i zespół cieszy się na myśl o podróży do Mediolanu.
– Dużo czasu spędzamy razem, dużo czasu siedzimy w pokojach, rozmawiamy, chodzimy na kawę, więc na pewno widać też już po nas było takie zmęczenie przez ostatnie dwa, trzy dni w Bułgarii, że każdy już trochę czekał na ten ćwierćfinał, chciał go zagrać. Chcieliśmy już to mieć za sobą i awansować, udało się to zrobić, więc sądzę, że troszkę takiej świeżej krwi i takiego odświeżenia w Mediolanie do nas dotrze – podsumował Fornal.
Polacy na półfinałowego rywala muszą poczekać do środy, bowiem tego dnia w Turynie Słowenia zagra z Belgią. Półfinały zaplanowano w Mediolanie na piątek, a mecze o medale – na sobotę.