- Skra Bełchatów zanotowała imponujący start w Tauron Lidze, zdobywając trzy zwycięstwa z rzędu i budując mocną pozycję w tabeli.
- Bełchatowianie pokonali już Trefl Gdańsk, Projekt Warszawa oraz GKS Katowice, pokazując determinację i skuteczność w kluczowych momentach meczów.
- Już w weekend Skra zmierzy się z Aluronem Zawiercie – czy bełchatowscy siatkarze utrzymają zwycięską passę i pokonają wymagającego rywala? Sprawdź!
Siatkarze Skry Bełchatów na rozkładzie mają już trzech rywali. Zaczęli od wygranej z Treflem Gdańsk 3:1, potem przyszła wiktoria z Projektem Warszawa 3:2, a trzecim sukcesem było pokonanie 3:0 GKS Katowice. W starciu ze śląskim beniaminkiem wypadł doświadczony Grzegorz Łomacz, który został wybrany MVP spotkania.
- Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu - powiedział Łomacz w Polsacie Sport. - Myśleliśmy, że GKS zagra na luzie. Wygrali dwa mecze, nie mają nic do stracenia. Spodziewaliśmy się takiej radosnej, jakościowej siatkówki. Dobrze, że udało się nam to stłamsić - ocenił kapitan.
Jurajscy Rycerze chcą wykonać Projekt. "Nie ma co rozdzierać szat i płakać"
Pierwszy set zakończył się zwycięstwem 25:18, w drugim było 25:21, a najwięcej emocji i dramaturgii przyniosła trzecia partia. Wydawało się, że to GieKSa będzie górą, bo prowadziła w niej. Jednak udany finisz sprawił, że to gospodarze nie tylko odrobili straty, ale wygrali na przewagi 26:24. Najskuteczniejsi w bełchatowskim zespole byli Antoine Pothron (15 pkt.) i Alan Souza (12 pkt.).
- Kontrolowaliśmy dwa pierwsze sety - stwierdził Łomacz. - Trzeci był senny, trochę jak cały mecz. Katowice zaczęły ryzykować, podbijać piłki i w końcu zaskoczyła im gra. Było kilka dyskusyjnych piłek. Oni i my byliśmy wybici z rytmu. Chwała nam za to, że się ogarnęliśmy. Wróciliśmy do swojej siatkówki. Końcówkę trzeciego seta zagraliśmy z wyrachowaniem - przyznał.
Bogdanka przepędziła Jurajskich Rycerzy. "Wyszliśmy z inicjatywą i pokazywaliśmy charakter"
Rozgrywający Skry jest zadowolony z trzech wygranych. Liczy na to, że Bełchatowianie pozostaną na zwycięskiej ścieżce. Zdaje sobie sprawę, że z kolejny rywalem nie będzie łatwo o sukces. Rywalem gospodarzy będzie Aluron CMC Warta Zawiercie. Jednak siatkarz wierzy w siłę drużyny. Ważne w jego ocenie będzie podejście do rywalizacji z mistrzem Polski. Docenia klasę „Jurajskich Rycerzy”, ale nastawia się na to, że wraz z kolegami zaskoczą faworyta Tauron Ligi.
- Mam tylko nadzieję, że niczym się nie zadowolimy i - że tak powiem brzydko - nie będziemy się tak „cmokać” - wyjaśniał Łomacz. - Jak przyjdziemy na trening, to będziemy myśleli już tylko o Zawierciu i tym, jak ich ukąsić. Oni na pewno odpalą. Jestem o tym przekonany. Mam nadzieję, że przeciwstawimy się im i znowu wygramy, bo mamy na to jakieś argumenty - przekonywał lider bełchatowskiej drużyny.
Projekt Warszawa padł w Bełchatowie! "Popełnialiśmy bardzo dużo błędów"