- Wicemistrz Polski, Bogdanka, z impetem rozpoczęła nowy sezon Tauron Ligi, pokonując na wyjeździe Zaksę Kędzierzyn-Koźle.
- Kluczową rolę w wyjazdowym zwycięstwie 3:0 odegrał "japoński zaciąg", z Ranem Takahashim na czele, który błysnął na parkiecie.
- Dowiedz się, jak nowa odsłona lubelskiego zespołu radzi sobie z wyzwaniami i czy ma realne szanse na upragnione mistrzostwo Polski.
W pierwszym secie Bogdanka zapewniła sobie triumf udaną końcówką, zwyciężając 25:23. W drugiej odsłonie znów była wyrównana walka, ale skuteczny finisz lubelskiej drużyny przesądził o wygranej 25:22. Trzecia partia od początku należała do wicemistrzów, którzy mieli przewagę i zwyciężyli 25:21.
Bartosz Bednorz o wygranej Projektu z AZS Olsztyn. "Nie dawali nam nawet chwili na oddech"
Tytuł MVP zgarnął Bułgar Aleks Grozdanow, zdobywca 11 punktów. Jednak najskuteczniejszy był Ran Takahashi, z dorobkiem 15 punktów. Japoński przyjmujący ma na Instagramie 2,5 mln obserwujących. Przeciwko Zaksie zagrał także jego rodak, libero Tomohiro Ogawa.
- To był idealny test dla Rana - wyznał Marcin Komenda w Polsacie Sport. - Mogliśmy sprawdzić się w różnych warunkach, z różnych piłek. Myślę, że w większości razy dobrze się to wszystko sprawdziło. Duże brawa dla Tomo, naszego libero z Japonii, bo robił bardzo dobrą robotę w przyjęciu w obronie. Ran Takahashi jest bardzo ważną postacią naszej drużyny. Myślę, że meczu na mecz będzie jeszcze lepiej - przekonywał rozgrywający.
Tomasz Fornal o wpadce Aluronu z GKS Katowice. "Będą nagłówki „przegrał Real Madryt”
Reprezentant Polski zwrócił uwagę na to, że w Bogdance doszło do zmian, które mają wpływ na grę zespołu.
- Jesteśmy nową drużyną - przypomniał Komenda. - Jest kilka nowych twarzy. Myślę, że nieźle to funkcjonuje jak na to, że jest dużo nowych zawodników - zaznaczył.
Tomasz Fornal po to wrócił do Polski. Jurajscy Rycerze znów chcą ZŁOTA!
Lider Bogdanki był zadowolony, że wicemistrz Polski dobrze rozpoczął nowy sezon.
- Na pewno były delikatne emocje - stwierdził Komenda. - Zawsze inauguracja jest emocjonująca, bo chcesz wygrać i zdobyć punkty. Tym bardziej na trudnym terenie w Kędzierzynie. Myślę, że spisaliśmy się nieźle. Zdarzyło się nam kilka prostych błędów, które nie powinny się przytrafić. W trakcie meczów będą wychodzić takie „kwiatki” i musimy je jak najszybciej eliminować. Generalnie możemy być zadowoleni ze swojej gry. Trzymaliśmy w miarę równy poziom. Wygraliśmy 3:0. Nie ma co wybrzydzać - podsumował siatkarz lubelskiego klubu.
Wilfredo Leon opuści Polskę? Gigantyczna oferta leży na stole, ponad 1,5 mln euro!