- Warszawski Projekt, celujący w mistrzostwo, zainaugurował sezon Tauron Ligi zwycięstwem 3:1, choć początek meczu z AZS Olsztyn przyniósł sporo emocji.
- Mimo straty pierwszego seta i wyraźnych problemów z koncentracją, siatkarze ze stolicy zdołali odwrócić losy spotkania, dominując w kluczowych partiach.
- Dowiedz się, co zdaniem Bartosza Bednorza zadecydowało o trudnym początku i nad czym Projekt musi pilnie popracować, by zrealizować swoje wysokie aspiracje!
Projekt zaczął zgodnie z planem. Wprawdzie odskoczył na kilka punktów, ale AZS nie poddał się i pierwszego seta wygrał na przewagi 29:27. W drugiej partii olsztyński zespół znów dobrze sobie radził, ale w końcówce do głosu doszli gospodarze. Odwrócili przebieg rywalizacji i wygrali 25:23.
Tomasz Fornal o wpadce Aluronu z GKS Katowice. "Będą nagłówki „przegrał Real Madryt”
Od tego momentu Projekt rozkręcił się na dobre i już nie oddał triumfu. Zwyciężył w trzecim secie 25:17, a w czwartym - 25:16. Najlepszym siatkarzem meczu został wybrany Jurij Semeniuk, który uzyskał 12 punktów. Najskuteczniejszy był za to Bartosz Bednorz, który zdobył 15 punktów.
- Olsztyn pokazał naprawdę bardzo dobrą siatkówkę - wyznał Bednorz w Polsacie Sport. - Od samego początku mocno przycisnęli. Nie było łatwo. Nie dawali nam nawet chwili na oddech. Grali bardzo konsekwentnie punkt za punkt - podkreślił wysiłek przeciwników.
Tomasz Fornal po to wrócił do Polski. Jurajscy Rycerze znów chcą ZŁOTA!
Przyjmujący ocenił, co miało wpływ na taki przebieg spotkania ze strony Projektu.
- Pierwszy set to tylko i wyłącznie nasza wina, że tak to się wszystko potoczyło - przyznał Bednorz. - Prowadziliśmy na samym początku. Musimy pracować nad tym, że mając przewagę nie tracić jej w bardzo łatwy sposób. Szwankuje nam koncentracja. To jest początek, więc mamy materiał, aby go przeanalizować i wyeliminować błędy, które były i było ich dużo - podkreślił.
Wilfredo Leon opuści Polskę? Gigantyczna oferta leży na stole, ponad 1,5 mln euro!
Pozytywnie zaprezentował się Bartosz Gomułka, który wywalczył 12 punktów. Jego wejście ożywiło grę warszawskiego klubu.
- Dobrze, że udało się pokazać, dodać trochę energii na boisku - powiedział Gomułka w Polsacie Sport. - Było widać, że przespaliśmy trochę pierwszego seta. Końcówki były trochę szarpane, ale na szczęście udało się trzy punkty zostawić w Warszawie – zaznaczył.
Winiarski zastąpi Grbicia w reprezentacji? Trener odpowiada na spekulacje
Atakujący także zwrócił uwagę na postawę w pierwszym secie.
- Po tym pierwszym secie mogło nam odebrać takiej energii – dodał Gomułka. - Cieszę się, że to się nie stało. Można powiedzieć, że wróciliśmy trochę na styk. W końcówkach wychodzi to, czy ma się chłodną głowę. W drugim secie to się udało, a później kontrolowaliśmy to spotkanie - stwierdził siatkarz Projektu.
Bartłomiej Lemański przeżył trudne chwile. Depresja niemal zakończyła jego karierę