Tego o Robercie Kubicy nie wiedzieli nawet najwięksi fani! Żył tym już za dzieciaka

2026-04-03 13:45

Za Robertem Kubicą intensywne dni. Zanim gościł u Krzysztofa Stanowskiego w "Kanale Zero", był gościem specjalnym imprezy Red Bull Skoki w Punkt w Zakopanem. I okazuje się, że było to dla niego spore przeżycie! Mało kto wiedział, że legendarny polski kierowca od małego uwielbiał skoki narciarskie. Przeprowadzka do Włoch sprawiła jednak, że nie dał się porwać "Małyszomanii" panującej w Polsce.

Robert Kubica

i

Autor: Hojny Artur / Super Express Robert Kubica
  • Robert Kubica był gościem specjalnym drugiej edycji Red Bull Skoki w Punkt w Zakopanem.
  • Podczas imprezy bawił się świetnie, a także poznał idola z dzieciństwa - Janne Ahonena!
  • Kubica od małego uwielbiał skoki narciarskie, ale z biegiem lat przestał je śledzić aż tak uważnie i nie dał się pochłonąć "Małyszomanii".

Robert Kubica i skoki. Nie Małysz, a Ahonen!

Udział Roberta Kubicy w zawodach Red Bull Skoki w Punkt 2026 odbił się szerokim echem. Zadaniem znakomitego kierowcy wyścigowego było wręczanie "Jokerów", czyli nowości względem zeszłorocznej edycji. Po każdym skoku w punkt, kapitanowie mogli dodać lub odjąć od wyniku swojej drużyny po 3 metry, a nad wszystkim czuwał właśnie "Ambasador Precyzji". Dla 41-latka było to spore przeżycie, bo w dzieciństwie pasjonował się skokami, a teraz mógł poznać swojego ulubionego zawodnika.

Stanowski publicznie kpił z Kubicy. Nagle zrobił to na oczach setek tysięcy widzów!

QUIZ: Rozpoznasz tych skoczków? Tylko najwięksi kibice sobie poradzą!
Pytanie 1 z 20
Zacznijmy od czegoś prostego. Skoczek na zdjęciu to...
Kamil Stoch

Jako młody chłopak, jeszcze przed "Małyszomanią" i dominacją Adama, śledziłem i oglądałem skoki. Nawet na nie wyczekiwałem! Niestety, ta pasja, a nawet można powiedzieć, że rytuał rodzinny, trochę poszedł na bok. Teraz bardziej śledzę skoki dynamicznie, sprawdzając wyniki, jak idzie polskim skoczkom. Już nie przed telewizorem, już nie ma rodzinnego obiadu przy skokach. Ale cieszę się, że mam możliwość poznać Janne Ahonena! - przyznał tuż przed startem zawodów Kubica.

W 1997 roku jako nastolatek przeprowadził się do Włoch. Rozwój kariery kartingowej sprawił, że skoki zeszły na dalszy plan.

- Kiedy jesteś młodym chłopakiem, oglądasz telewizję, zmieniasz też zainteresowania. Włochy nie są krajem, gdzie skoki są popularne. To też jest powiązane, ale po prostu dorastałem i miałem coraz mniej czasu na inne rzeczy, a bardziej poświęcałem się mojej pasji i temu, co robiłem - wyjaśnił "Super Expressowi" jedyny Polak w historii F1.

25 lat minęło, a Małysz znów bił się ze Schmittem. Niemiec podbił Zakopane

Czy zatem wybuch "Małyszomanii" na przełomie 2000 i 2001 roku dał mu jako młodemu chłopakowi dodatkowego kopa i właśnie wtedy za sprawą Małysza uznał, że też może osiągać wielkie rzeczy?

Powiem szczerze, że nie. Adam Małysz nie stał się moim idolem i pewnym symbolem, ponieważ myślę, że był wyśmienitym sportowcem także przed tymi wynikami. Oczywiście wyniki to bardzo ważny aspekt sportowy, ale szacunek należy się każdemu sportowcowi i należy pamiętać, że większość jedzie do domu jako przegrani, a wygrywa tylko jeden - podsumował Kubica.

Całą rozmowę z Robertem Kubicą o skokach narciarskich możesz obejrzeć poniżej.

Super Sport SE Google News
Nieznana twarz Roberta Kubicy! Skoki, Janne Ahonen i Adam Małysz