Ogromna tragedia w ringu. Nie żyje Andy Williams

Świat wrestlingu i muzyki metalowej pogrążył się w żałobie. Andy Williams, znany w ringu jako „The Butcher”, zmarł w wieku 48 lat po tragicznym incydencie podczas gali w Pittsburghu.

Andy Williams
Autor: Archiwum prywatne

Andy "The Butcher" Williams startował w walce dwóch na dwóch u boku wieloletniego partnera Jesse’ego „The Blade” Guilmette’a przeciwko duetowi TME. Pod koniec starcia zawodnik nagle się zasłabł i stracił przytomność. Na miejscu natychmiast podjęto reanimację – lekarze przeprowadzali resuscytację krążeniowo-oddechową, użyto też defibrylatora. Ambulans zabrał wojownika do szpitala, a resztę gali odwołano.

Niestety biuro koronera potwierdziło śmierć Andy'ego Williamsa. Nagrania wskazują, że zawodnik przed zasłabnięciem uderzył głową o słupek ringu, jednak oficjalna przyczyna zgonu nie została jeszcze podana.

Polska siatkówka w żałobie. Nie żyje Adam Michalski, miał 38 lat

Andy Williams to postać nietypowa. Zanim stał się rozpoznawalnym wrestlerem, przez ponad dwie dekady był gitarzystą legendarnego metalcore’owego zespołu Every Time I Die (1998–2022). Grał na wszystkich dziewięciu albumach formacji. Po jej rozwiązaniu kontynuował karierę muzyczną m.in. w Atomic Rule.

Marzenie o wrestlingu realizował stosunkowo późno – profesjonalny debiut zaliczył około 2016 roku. W 2019 dołączył do All Elite Wrestling jako "The Butcher". Wysoki (ok. 191 cm) i potężnie zbudowany wojownik cieszył się ogromnym szacunkiem wśród kibiców.

QUIZ: Rozpoznasz tych tenisistów? Tylko najlepsi zgarną komplet punktów!
Pytanie 1 z 30
Tenisista na tym zdjęciu to...
Carlos Alcaraz