Kacper Tomasiak podwójnie złoty i z taką deklaracją! A PŚ w skokach coraz bliżej

Kacper Tomasiak był głównym bohaterem Letnich Mistrzostw Polski w skokach narciarskich, które w dniach 16-17 października odbyły się na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. - Wydaje mi się, że jest lepiej niż w zeszłym roku - mówi o swojej formie trzykrotny medalista ostatnich igrzysk olimpijskich i świeżo upieczony podwójny mistrz kraju. Prawdziwym sprawdzianem będzie jednak nadchodzący finał Letniego Grand Prix w Klingenthal (23-25 października).

Skoczek Kacper Tomasiak udziela wywiadu po Mistrzostwach Polski. O jego sukcesach przeczytasz na SE Supersport.
Autor: ART SERVICE Kacper Tomasiak

Kacper Tomasiak zdominował mistrzostwa Polski w skokach. I jeszcze te słowa!

Przed mistrzostwami Polski Kacper Tomasiak po raz ostatni wystąpił w oficjalnych zawodach na początku sierpnia podczas weekendu LGP w Wiśle. W przeciwieństwie do zeszłego lata, gdy na dobre eksplodował jego talent, tym razem szlifował formę zdecydowanie w cieniu. Na tydzień przed finałem letnich zmagań i miesiąc przed inauguracją nowego sezonu Pucharu Świata dał jednak popis na krajowym podwórku.

Kacper Tomasiak znów wygrywa! Nastolatek nie do zatrzymania w Zakopanem

- Na tym etapie wydaje mi się, że jest lepiej niż w zeszłym roku - mówił o swojej formie najlepszy polski skoczek ostatniego sezonu na gorąco po zdobyciu premierowego złotego medalu MP rozgrywanych latem. W piątek, w konkursie indywidualnym, stoczył zaciętą walkę o zwycięstwo z równie dobrze skaczącymi Pawłem Wąskiem i Klemensem Joniakiem. Ta trójka brylowała też w sobotę w zawodach duetów, ale tym razem Tomasiak był już bezsprzecznie najlepszy - trzykrotnie przeskoczył Wielką Krokiew (141, 142 i 141,5 m) i uzyskał najwyższą indywidualną notę, 7,9 pkt lepszą od Wąska i aż 46 pkt wyższą od Joniaka.

QUIZ: Rozpoznasz tych skoczków? Tylko najwięksi kibice sobie poradzą!
Pytanie 1 z 20
Zacznijmy od czegoś prostego. Skoczek na zdjęciu to...
Kamil Stoch

- W tych skokach było więcej automatyzmu. Zagrały te detale, które w piątek trochę szwankowały, choć i tak było solidnie. Z każdym dniem szedłem do przodu i dziś było jeszcze lepiej - przyznał multimedalista olimpijski po historycznym złocie klubu LKS Klimczok Bystra w duecie z Jakubem Wolnym.

Przed Tomasiakiem prawdziwy sprawdzian. Miesiąc przed Pucharem Świata

Teraz po 2,5-miesięcznej przerwie Tomasiak stanie na starcie międzynarodowych zawodów podczas finału LGP w Klingenthal. Nie wywołuje to w nim jednak większej ekscytacji.

- Nie czekam na te zawody jakoś szczególnie niecierpliwie. Nie jestem na nie napalony, podchodzę do tego spokojnie. Miewałem już sezony, że było mniej konkursów czy to latem, czy na początku zimy, dzięki czemu było więcej czasu na trening, żeby zbudować formę. Powinno być dobrze - stwierdził, gdy zapytaliśmy, jak czuje się względem poprzedniego, niezwykle udanego, ale i intensywnego lata.

Przykra niespodzianka dla kibiców skoków. Zmienią wieloletnią tradycję

Przygotowań skoczka nie zaburzył upadek podczas obozu w Oberstdorfie, o którym ostatnio zrobiło się głośno. Rok temu po podobnym incydencie w Planicy rozpoczął się wybuch formy Tomasiaka. Czy teraz też wrócił na skocznię w lepszej dyspozycji?

- Zaryzykuję stwierdzenie, że po tygodniu skakania już było lepiej niż przed upadkiem. Troszeczkę odpocząłem psychicznie od skakania i treningów. Wiadomo, pierwsze dwa, trzy skoki były bardziej zapoznawcze, ale później stabilizowało się to już na takim wysokim poziomie - ocenił 19-latek.

Oprócz niego do Klingenthal udadzą się Wąsek, Joniak, Wolny, a także Maciej Kot i Dawid Kubacki. W piątek, 23 października, odbędą się oficjalne treningi i kwalifikacje do sobotniego konkursu indywidualnego (ten mężczyzn rozpocznie się o 13:35). W niedzielę konkurs mikstów zakończy cykl Letniego Grand Prix 2026. Na Vogtland Arenie zaprezentują się Anna Twardosz, Natalia Słowik i dwóch skoczków wybranych przez trenerów.

Kacper Tomasiak o powrocie Stefana Horngachera do Polski. "Jest inaczej"