Dla 29-letniego Hurkacza to pierwszy triumf od kwietnia 2024 roku, kiedy zwyciężył w Estoril. Finał w Meksyku rozpoczął się dla niego nie najlepiej, jednak po przegranym secie szybko odnalazł właściwy rytm i całkowicie przejął kontrolę nad spotkaniem.
W decydującej partii obaj zawodnicy wymienili się przełamaniami już na początku. Później Hurkacz ponownie odebrał rywalowi podanie, wyszedł na prowadzenie 4:2 i nie wypuścił zwycięstwa z rąk. Cały mecz trwał godzinę i 48 minut.
ZOBACZ TEŻ: Jasny plan Igi Świątek na US Open. Rezygnacja w ostatniej chwili
Sukces w Cancun przyniesie Polakowi również spory awans w światowym rankingu. Hurkacz przesunie się aż o 23 pozycje i wróci do czołowej pięćdziesiątki – będzie zajmował 46. miejsce.
Teraz przed polskim tenisistą znacznie większe wyzwanie. Hurkacz uda się do Nowego Jorku, gdzie 30 sierpnia rozpocznie się US Open. Wielkoszlemowa impreza potrwa do 13 września i będzie miała rekordową pulę nagród.