- Polscy reprezentanci w Ligue 1 ponownie dali o sobie znać, mierząc się z potężnym Paris Saint-Germain na inaugurację nowego sezonu.
- Sebastian Szymański zachwycił piękną bramką, a Przemysław Frankowski zanotował asystę, prowadząc Rennes do zaskakującego prowadzenia.
- Sprawdź, jak mistrz Francji zareagował na polską ofensywę i czy zdołał odrobić straty w tym emocjonującym meczu pełnym zwrotów akcji!
Przed tygodniem ekipa PSG potknęła się w Superpucharze Francji. Wtedy sposób na paryski zespół znalazł RC Lens (1:0), w którym zagrali Maik Nawrocki i Michał Skóraś. Teraz mistrza Francji postraszył polski duet Rennes.
Marek Papszun o występie Legii. "Piast lepiej zareagował, nie miał nic do stracenia"
W pierwszym składzie wybiegli Sebastian Szymański i Przemysław Frankowski, którzy w pierwszej połowie mocno dali się we znaki rywalom. Już po dziewięciu minutach gospodarze wyprowadzili wzorcową akcję, którą kapitalnym strzałem zza pola karnego zakończył Szymański.
- Tak to się wszystko pięknie zaczyna - opisywał komentator Eleven Sports. - Szymański otwiera wynik na Roazhon Park. Przepiękne uderzenie. Gospodarze szaleją. Fenomenalnie rozegrana akcja. Lepaul dostrzegł wbiegającego kolegę. Zgranie do środka, niepilnowany Szymański i zapłacili za to wysoką cenę Paryżanie - dodawał.
Punkt wart Talara! Widzew był o krok, ale Śląsk grał do końca!
Trzeba przyznać, że Polak popisał się technicznym strzałem. Choć trzeba przyznać, że dopisało mu szczęście, bo piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki PSG.
- Wydawało się, że Thomasson będzie w stanie zagrać piłkę do Tamariego, który wbiegł w pole karne z prawej strony - relacjonował komentator Eleven Sports. - Wybrał jednak reprezentanta Polski. Szymański miał tyle miejsca przed sobą, a wiemy, że z dystansu potrafi uderzyć, że zdecydował się na tę próbę. Mimo tego, że Safonow frunął, to jednak nie dał rady. Pomógł jeszcze słupek i to jest naprawdę znakomity początek nowego sezonu dla Rennes - przyznał.
Legendy Legii wracają! Radović, Vrdoljak i Odjidja-Ofoe znów na Łazienkowskiej
To nie był koniec polskiej ofensywy, bo jeszcze przed przerwą błysnął także Frankowski. Zagrał z prawej strony na pole karne, a z jego podania skorzystał Esteban Lepaul strzelając drugiego gola dla gospodarzy.
Jednak w drugiej połowie PSG zdołali odrobić straty. Punkt paryskiej drużynie uratował Ferran Torres, który ustrzelił dublet. Szymański został zmieniony w 78. minucie, a Frankowski opuścił boisko w 88. minucie. W następnej kolejce Rennes zmierzy się u siebie z Le Mans, a PSG zagra na wyjeździe z Lille.
Tobias Christensen postraszy na Pasach. Wiking szykuje się na derby z Cracovią
