Marek Papszun o występie Legii. "Piast lepiej zareagował, nie miał nic do stracenia"

Najpierw Rafał Augustyniak (33 l.) pomógł Legii w zdobyciu bramki. Jednak na koniec strzelił samobójczego gola, który zadecydował o tym, że Piast uratował remis 1:1. To dla obrońcy warszawskiego zespołu był słodko-gorzki występ. Spotkanie było przerwane, bo na trybunach reanimowano sympatyka gospodarzy.

Trener Marek Papszun w czarnej koszulce treningowej Legii. O jego analizie meczu z Piastem przeczytasz na SE Supersport.
Autor: ARTUR HOJNY/SUPER EXPRESS
  • Spotkanie Legii z Piastem przybrało dramatyczny obrót, gdy mecz przerwano na ponad godzinę z powodu walki o życie kibica na trybunach.
  • Rafał Augustyniak z Legii zaliczył słodko-gorzki występ, najpierw asystując, by w doliczonym czasie strzelić samobójczego gola, który zadecydował o remisie.
  • Odkryj, jak niespodziewana przerwa wpłynęła na końcowy wynik i co o dramatycznych okolicznościach mówią trenerzy obu drużyn.

Legia zaczęła od mocnego uderzenia, bo już po siedmiu minutach Łukasz Zjawiński pokonał bramkarza gospodarzy. Nowy nabytek stołecznego klubu zrobił to w swoim stylu, po uderzeniu piłki głową. To jego trzeci gol strzelony w ten sposób w tym sezonie. W roli asystenta wystąpił Augustyniak, który zagrał do "Zjawy" wyrzucając piłkę z autu.

W 70. minucie doszło do dramatycznej sytuacji na trybunach, gdzie zasłabł kibic śląskiej drużyny. Spotkanie zostało przerwane na ponad godzinę. W tym czasie na stadionie panowała grobowa cisza, bo ratownicy walczyli o życie fana, który został przewieziony do szpitala.

Punkt wart Talara! Widzew był o krok, ale Śląsk grał do końca!

Po tych wydarzeniach podjęto decyzję o dokończenie meczu. W piątej minucie doliczonego czasu na strzał z pola karnego zdecydował się Leandro Sanca, a Augustyniak niefortunnie skierował ją głową do własnej bramki.

- Mecz w cieniu tragedii, bo widzieliśmy, co się wydarzyło - powiedział Marek Papszun. - Mam nadzieję, że udało się odratować człowieka i wszystko będzie dobrze. Mecz był specyficzny, bo była ponad godzina przerwa. Piast lepiej zareagował, nie miał nic do stracenia, ruszył ostro. Nie potrafiliśmy się w tym odnaleźć. Do tego momentu dobrze się broniliśmy. Przypadkowo bramka i dopiero wtedy ruszyliśmy, żeby wygrać. Ten impuls był na końcu, ale zbyt późno zareagowaliśmy - podsumował trener Legii.

Legendy Legii wracają! Radović, Vrdoljak i Odjidja-Ofoe znów na Łazienkowskiej

Szkoleniowiec Piasta docenił stołeczny zespół, ale także postawę swoich podopiecznych.

- Rywalizowaliśmy z wielkim klubem, który wraca na swoją pozycję - ocenił Daniel Myśliwiec, cytowany przez PAP. - Nie miałem poczucia, że nasz zespół jest słabszy. Czuję dumę, że byliśmy w stanie, w obliczu takich okoliczności, pokazać siłę. Czuję też niedosyt. Mogliśmy wyciągnąć trochę więcej. Jednak nie oznacza to, że finalnie nie uważam rezultatu za sprawiedliwy - zaznaczył opiekun gliwickiego klubu.

Ivica Vrdoljak o starcie Legii. "Nie mogę powiedzieć o jednym piłkarzu, że jest kotem"

QUIZ: Ile wiesz o Legii Warszawa?
Pytanie 1 z 10
Zacznijmy od podstaw. W którym roku powstała Legia Warszawa?
QUIZ: Ile wiesz o Legii Warszawa?
Zoran Arsenić (obrońca, Legia Warszawa) specjalnie dla "Super Expressu"