Jan Tomaszewski złożył życzenia Lewandowskiemu. Nagle wypalił, co ma robić do czterdziestki!

Robert Lewandowski kończy 38 lat, a życzenia składa mu sam Jan Tomaszewski. Legendarny bramkarz nie tylko życzył mu stu lat, ale postawił przed nim jasny cel, który dla wielu może być szokiem. Chodzi o reprezentację Polski i... zupełnie nową rolę na boisku. Słowa Tomaszewskiego dają do myślenia!

TEGO JAN TOMASZEWSKI ŻYCZY ROBERTOWI LEWANDOWSKIEMU Z OKAZJI URODZIN
  • Legendarny Jan Tomaszewski zaskoczył Roberta Lewandowskiego nietypowymi życzeniami urodzinowymi, stawiając przed nim ambitne wyzwanie, które ma realizować aż do czterdziestki.
  • Były bramkarz widzi "Lewego" w zupełnie nowej, kluczowej roli w reprezentacji Polski, podkreślając jego fenomenalny występ w USA jako rozgrywający.
  • Sprawdź, dlaczego Tomaszewski pragnie, by Lewandowski stał się "trenerem na boisku" i jak ta wizja może zrewolucjonizować przyszłość kadry.

MA GRAĆ DO CZTERDZIESTKI! JEST JEDEN WARUNEK

Jan Tomaszewski, znany z bezkompromisowych opinii, nie mógł przejść obojętnie obok urodzin najlepszego polskiego piłkarza w historii. Kiedyś zawodnicy w tym wieku od dawna byli na sportowej emeryturze, ale legendarny bramkarz widzi to zupełnie inaczej.

- Mam nadzieję, że będzie jeszcze do 40-stki grał, ale w reprezentacji. Powtarzam, w reprezentacji - grzmi Tomaszewski.

Przeczytaj także: Urodziny Roberta Lewandowskiego! Tak się zmieniał, najważniejsze obrazki z życia

Według niego, czasy się zmieniły, a najwięksi profesjonaliści, tacy jak Cristiano Ronaldo, Leo Messi czy właśnie Robert Lewandowski, mogą z powodzeniem kontynuować karierę znacznie dłużej. Podkreśla jednak, że to właśnie gra z orzełkiem na piersi powinna być dla „Lewego” absolutnym priorytetem.

ZASKAKUJĄCA ROLA W USA. TO DOWÓD!

Jako dowód na to, że Lewandowski wciąż jest w fenomenalnej formie, Tomaszewski przytoczył jego ostatni mecz w barwach Chicago Fire. W starciu z Orlando, okrzykniętym przez amerykańskie media pojedynkiem Lewandowski kontra Griezmann, Polak pokazał zupełnie nowe oblicze.

- Przyzwyczajeni byliśmy do tego, że Robert Lewandowski gra jako środkowy napastnik, a tam grał jako rozgrywający. To, co on uskuteczniał z tymi swoimi podaniami, to amerykańscy komentatorzy pieli po prostu z zachwytu! - relacjonuje podekscytowany Tomaszewski.

Zobacz też: Misja asystenta Jana Urbana. Kibu Vicuna będzie obserwować kluczowych kadrowiczów

Lewandowski miał ogromny udział w zwycięstwie 2:1 – najpierw po jego zgraniu głową padła pierwsza bramka, a później sam wywalczył i wykorzystał rzut karny. Co ciekawe, spotkanie zostało przerwane na dwie godziny z powodu… nadchodzącej burzy! To tylko pokazuje, że Polak potrafi odnaleźć się w każdych, nawet najbardziej specyficznych warunkach.

MA BYĆ JAK IBRAHIMOVIĆ! NOWE ZADANIE W KADRZE

Dla Tomaszewskiego świetna gra Lewandowskiego w USA to ostateczny argument, by zamknąć usta wszystkim krytykom twierdzącym, że jest za stary na kadrę. Jego zdaniem rola Roberta w drużynie narodowej musi ewoluować.

- On jest po prostu tej drużynie potrzebny, bo podczas każdego meczu jest trenerem na boisku i ma spełniać rolę takiego Ibrahimovicia, który był w Szwecji. Pomagał, dopóki tylko mógł wejść na boisko i coś zrobić - uważa legendarny bramkarz.

Tomaszewski jest przekonany, że teraz, gdy gra w Ameryce, a nie w Barcelonie, jego hierarchia celów się zmieni. To właśnie reprezentacja Polski i sukces na ostatnim Euro w karierze mogą dać mu nową „iskrę” i motywację.

- Niech nie tylko strzela, niech poprowadzi ten zespół. To jest bardzo ważne, bo on się w tej chwili stał naprawdę takim prawdziwym przywódcą - podsumował Jan Tomaszewski, życząc Robertowi, by o jego grze mówiło się nawet, gdy będzie miał 40 czy 41 lat.

QUIZ. Czy naprawdę wiesz wszystko o rodzinie Lewandowskich? W tym quizie schody zaczynają się od 7 pytania!
Pytanie 1 z 10
Jak ma na imię mama Roberta Lewandowskiego?