- Legendarny Jan Tomaszewski zaskoczył Roberta Lewandowskiego nietypowymi życzeniami urodzinowymi, stawiając przed nim ambitne wyzwanie, które ma realizować aż do czterdziestki.
- Były bramkarz widzi "Lewego" w zupełnie nowej, kluczowej roli w reprezentacji Polski, podkreślając jego fenomenalny występ w USA jako rozgrywający.
- Sprawdź, dlaczego Tomaszewski pragnie, by Lewandowski stał się "trenerem na boisku" i jak ta wizja może zrewolucjonizować przyszłość kadry.
MA GRAĆ DO CZTERDZIESTKI! JEST JEDEN WARUNEK
Jan Tomaszewski, znany z bezkompromisowych opinii, nie mógł przejść obojętnie obok urodzin najlepszego polskiego piłkarza w historii. Kiedyś zawodnicy w tym wieku od dawna byli na sportowej emeryturze, ale legendarny bramkarz widzi to zupełnie inaczej.
- Mam nadzieję, że będzie jeszcze do 40-stki grał, ale w reprezentacji. Powtarzam, w reprezentacji - grzmi Tomaszewski.
Przeczytaj także: Urodziny Roberta Lewandowskiego! Tak się zmieniał, najważniejsze obrazki z życia
Według niego, czasy się zmieniły, a najwięksi profesjonaliści, tacy jak Cristiano Ronaldo, Leo Messi czy właśnie Robert Lewandowski, mogą z powodzeniem kontynuować karierę znacznie dłużej. Podkreśla jednak, że to właśnie gra z orzełkiem na piersi powinna być dla „Lewego” absolutnym priorytetem.
ZASKAKUJĄCA ROLA W USA. TO DOWÓD!
Jako dowód na to, że Lewandowski wciąż jest w fenomenalnej formie, Tomaszewski przytoczył jego ostatni mecz w barwach Chicago Fire. W starciu z Orlando, okrzykniętym przez amerykańskie media pojedynkiem Lewandowski kontra Griezmann, Polak pokazał zupełnie nowe oblicze.
- Przyzwyczajeni byliśmy do tego, że Robert Lewandowski gra jako środkowy napastnik, a tam grał jako rozgrywający. To, co on uskuteczniał z tymi swoimi podaniami, to amerykańscy komentatorzy pieli po prostu z zachwytu! - relacjonuje podekscytowany Tomaszewski.
Zobacz też: Misja asystenta Jana Urbana. Kibu Vicuna będzie obserwować kluczowych kadrowiczów
Lewandowski miał ogromny udział w zwycięstwie 2:1 – najpierw po jego zgraniu głową padła pierwsza bramka, a później sam wywalczył i wykorzystał rzut karny. Co ciekawe, spotkanie zostało przerwane na dwie godziny z powodu… nadchodzącej burzy! To tylko pokazuje, że Polak potrafi odnaleźć się w każdych, nawet najbardziej specyficznych warunkach.
MA BYĆ JAK IBRAHIMOVIĆ! NOWE ZADANIE W KADRZE
Dla Tomaszewskiego świetna gra Lewandowskiego w USA to ostateczny argument, by zamknąć usta wszystkim krytykom twierdzącym, że jest za stary na kadrę. Jego zdaniem rola Roberta w drużynie narodowej musi ewoluować.
- On jest po prostu tej drużynie potrzebny, bo podczas każdego meczu jest trenerem na boisku i ma spełniać rolę takiego Ibrahimovicia, który był w Szwecji. Pomagał, dopóki tylko mógł wejść na boisko i coś zrobić - uważa legendarny bramkarz.
Tomaszewski jest przekonany, że teraz, gdy gra w Ameryce, a nie w Barcelonie, jego hierarchia celów się zmieni. To właśnie reprezentacja Polski i sukces na ostatnim Euro w karierze mogą dać mu nową „iskrę” i motywację.
- Niech nie tylko strzela, niech poprowadzi ten zespół. To jest bardzo ważne, bo on się w tej chwili stał naprawdę takim prawdziwym przywódcą - podsumował Jan Tomaszewski, życząc Robertowi, by o jego grze mówiło się nawet, gdy będzie miał 40 czy 41 lat.