Hubert Hurkacz już w poprzednim, niedzielnym meczu w 1/4 finału z Karenem Chaczanowem (7:6, 6:2) miał problemy z nogą i pod koniec pierwszego seta korzystał w szatni z przerwy medycznej. Wrócił do gry i w świetnym stylu zdominował Rosjanina, ale następnego dnia wciąż odczuwał ból.
Hubert Hurkacz kiepsko zaczął półfinałowy mecz z Aleksem de Minaurem i przegrywał 1:5. Potem jednak pojedynek się wyrównał, a Polak wyraźnie się rozkręcał. Niestety, w drugim secie nasz tenisista coraz gorzej poruszał się po korcie. Przy stanie 4:6, 2:3 i serwisie Australijczyka (prowadził z przewagą przełamania), Hurkacz poddał mecz.
Iga Świątek po niesamowitym zwycięstwie: Byłam naprawdę wkurzona!
Czy problemy zdrowotne wyeliminują Huberta Hurkacza z gry w rozpoczynającym się już za kilka dni turnieju ATP Masters 1000 w Szanghaju? Pewnie czas pokaże i zobaczymy, jak będzie przebiegał proces regeneracji naszego tenisisty po ostatnim skumulowanym wysiłku. Jednak wygląda na to, że nie jest to poważna dolegliwość.
"Naciągnięcie mięśnia uda, które zdarzyło się w poprzednim meczu, uniemożliwiło grę na 100%. Stąd decyzja Huberta, aby uniknąć ewentualnego urazu" - taką informację dostał "Super Express" od zespołu Huberta Hurkacza.