Po fantastycznym zwycięstwie nad Marią Sakkari, Maja Chwalińska z niecierpliwością czekała na wyłonienie jej kolejnej przeciwniczki. Została nią Francuzka Diane Parry, która w poniedziałek stanie na drodze Polki w walce o ćwierćfinał wielkoszlemowego French Open.
Ostatnia nadzieja gospodarzy. Kim jest Diane Parry?
Diane Parry to obecnie ostatnia Francuzka, która pozostała w turnieju singlowym pań na kortach Rolanda Garrosa. 23-letnia zawodniczka zajmuje 92. miejsce w rankingu WTA, ale dzięki świetnemu występowi w Paryżu wirtualnie awansowała już na 54. pozycję. W trzeciej rundzie sprawiła dużą niespodziankę, pokonując po zaciętym boju rozstawioną z numerem szóstym Amandę Amandę Anisimovą 6:3, 4:6, 7:6 (10-3). Dla finalistki dwóch turniejów wielkoszlemowych był to pierwszy w tym sezonie występ na kortach ziemnych po wyleczeniu kontuzji nadgarstka.
Podobnie jak dla Mai Chwalińskiej, dla Parry jest to największy sukces w karierze. Reprezentantka gospodarzy, choć ma na koncie więcej występów w Wielkim Szlemie, również nigdy wcześniej nie zaszła tak daleko. Co ciekawe, od 2022 roku, kiedy to sensacyjnie wyeliminowała w Paryżu broniącą tytułu Barborę Krejcikovą (wówczas nr 2. na świecie), nie pokonała żadnej tenisistki z czołowej dziesiątki rankingu WTA.
"Mam nadzieję, że wygramy dwa z dwóch"
Sobotnie zwycięstwo na korcie Philippe-Chatrier Parry odniosła w niezwykle gorącej atmosferze, przy olbrzymim wsparciu publiczności. Po ostatniej piłce nie kryła wzruszenia i postanowiła zwrócić się do fanów.
- Jestem taka szczęśliwa, że mogłam przeżyć ten mecz w takiej atmosferze, byliście niesamowici! – wykrzyknęła do publiczności.
Chwilę później zaskoczyła wszystkich, nawiązując do innego wielkiego wydarzenia sportowego.
- To był wielki dzień, między moim meczem a finałem PSG, który nas czeka. Mam nadzieję, że wygramy dwa z dwóch – zażartowała tenisistka, która okazała się wielką fanką klubu Paris Saint-Germain.
Maja Chwalińska przed historyczną szansą
Maja Chwalińska, która w sobotę pokonała Greczynkę Marię Sakkari 1:6, 6:3, 6:2, również pisze piękną historię na paryskich kortach. Polka, zajmująca obecnie 114. miejsce w rankingu WTA, jest już pewna, że po zakończeniu turnieju pierwszy raz znajdzie się w najlepszej setce zestawienia. W wirtualnym rankingu zajmuje obecnie historyczną, 75. lokatę. Mecz z Diane Parry będzie więc dla obu zawodniczek starciem o największy sukces w dotychczasowej karierze.