- Iga Świątek awansowała do 2. rundy US Open po wygranej z Xiyu Wang (6:2, 6:3).
- Przed startem turnieju Polka wycofała się z rywalizacji w mikście, aby skupić się na singlu.
- - Przez ostatnie tygodnie zagrałam bardzo dużo meczów. W tym sezonie nie byłam do tego przyzwyczajona - przyznała Świątek po wygranym pierwszej rundy.
US Open: Iga Świątek wygrała, a o jej słowach już jest głośno
Iga Świątek przyleciała do Nowego Jorku z Cincinnati, gdzie dotarła do półfinału, a niewiele wcześniej wygrała turniej w Toronto. Po wycofaniu się z rywalizacji mikstowej miała więcej czasu na przygotowania do US Open. W nocy z poniedziałku na wtorek polskiego czasu była liderka rankingu WTA rozpoczęła turniej od pewnego zwycięstwa z Chinką Xiyu Wang.
Iga Świątek pokonała Xiyu Wang! Bardzo dobry mecz Polki w US Open!
- Wycofałam się z miksta, aby przede wszystkim odpocząć. Przez ostatnie tygodnie zagrałam bardzo dużo meczów. W tym sezonie nie byłam do tego przyzwyczajona. Dlatego uznałam, że lepiej będzie się zregenerować i po kilku dniach wrócić do solidnego treningu. Szczególnie, że w ubiegłym roku przypłaciłam w trakcie US Open występ w parach mieszanych - powiedziała sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa po awansie do drugiej rundy
Świątek zaznaczyła jednak, że w ostatnich dniach nie trenowała tak dużo, jak przed Toronto, gdzie odniosła pierwsze w tym sezonie turniejowe zwycięstwo. Raczej skupiła się na aklimatyzacji i przystosowaniu się do innej nawierzchni.
Mam nadzieję, że w trakcie turnieju będę wygrywać kolejne mecze i dzięki temu też będę miała jeszcze czas, aby doszlifować inne rzeczy. Teraz skupiliśmy się na regeneracji - tłumaczyła.
Kiedy gra Iga Świątek w 2. rundzie US Open? Z kim zagra kolejny mecz?
W czwartek jej rywalką będzie Nadia Podoroska. Argentynka w kwietniu wróciła do gry po ponadrocznej przerwie. Na liście WTA jest obecnie 449., a w pierwszej rundzie wygrała ze Szwajcarką Simoną Waltert 4:6, 7:6 (7-5), 6:3. Świątek grała z nią wcześniej tylko raz - pokonała ją w półfinale Roland Garros 2020, czyli w drodze po swój premierowy tytuł w Wielkim Szlemie.
- Będę musiała obejrzeć jej ostatni mecz i przygotować się taktycznie. Myślę jednak, że podstawowe rzeczy w jej grze się nie zmieniły. Z tego, co pamiętam, Nadia jest jedną z tych dziewczyn, które każdą piłkę zwracają na drugą stronę siatki i wymuszają błędy. Jednak to było sześć lat temu, więc po analizie będę wiedziała więcej, choć nie będę zbyt dużo mówiła o taktyce - zapowiedziała Polka.