Zapłakana Maja Chwalińska po porażce w US Open. Te słowa Polki łamią serce

Maja Chwalińska była rozstawiona z "20", ale już w pierwszej rundzie odpadła z wielkoszlemowego turnieju US Open. Polka przegrała 2:6, 3:6 z Amerykanką Taylor Townsend, a na korcie była kompletnie bezradna. Ta bezsilność mimo wielkich chęci mocno ją dotknęła, o czym świadczą obrazki z pomeczowego wywiadu dla Eurosportu.

Zapłakana tenisistka Maja Chwalińska po porażce w US Open. O emocjach polskiej zawodniczki przeczytasz na SE Supersport.
Autor: Eurosport/ X (Twitter) Zapłakana Maja Chwalińska po US Open
  • Maja Chwalińska odpadła z US Open 2026 w 1. rundzie.
  • Rozstawiona z "20" Polka gładko przegrała 2:6, 3:6 z ofensywnie grającą Amerykanką Taylor Townsend.
  • - Nie przyjeżdżałam tutaj z wielkimi nadziejami - przyznała dobitnie po meczu Chwalińska, którą kosztowało to jednak sporo emocji.

US Open: Przybita Maja Chwalińska po bolesnej porażce

Maja Chwalińska przyjechała do Nowego Jorku z zaledwie jednym wygranym meczem podczas turniejów przygotowujących do US Open w Toronto, Cincinnati i Monterrey. Finalistka tegorocznego Roland Garros męczyła się na kortach twardych i niestety potwierdziło się to także w tej wielkoszlemowej imprezie. Pomimo rozstawienia już w 1. rundzie wpadła na zawsze groźną Amerykankę Taylor Townsend, która słynie z ultraofensywnej gry. Ta taktyka przeciwko Polce sprawdziła się w stu procentach.

Maja Chwalińska nie dała rady Taylor Townsend! Polka odpadła z US Open!

- Taylor była zdecydowanie dużo lepsza i zdecydowanie zasłużyła na to zwycięstwo. Zrobiłam zbyt wiele błędów, grałam zbyt pasywnie i Taylor doskonale to wykorzystała - przyznała wyraźnie przybita Chwalińska w pomeczowej rozmowie z Pawłem Kuwikiem z Eurosportu.

QUIZ: Rozpoznasz te tenisistki? Tylko najlepsi zgarną komplet punktów!
Pytanie 1 z 35
Tenisistka na tym zdjęciu to...
Aryna Sabalenka

Na twarzy polskiej tenisistki było widać duże emocje, które dały o sobie znać także podczas pomeczowej konferencji.

Nie przyjeżdżałam tutaj z wielkimi nadziejami jeśli chodzi o wynik, więc się nie rozczarowałam. Chciałam zagrać najlepiej jak to możliwe, ale ten poziom nie jest zadowalający. Widać, że nie czuję się dobrze na korcie. Zrobiłam tyle, ile byłam w stanie tego dnia - powiedziała Chwalińska, cytowana przez PAP.

Kiedy gra Iga Świątek w 2. rundzie US Open? Z kim zagra kolejny mecz?

Pomimo słabych wyników, Dąbrowianka nie szuka wytłumaczenia w specyfice gry na korcie twardym.

Nie wydaje mi się, żebym grała tak źle na betonie, jak to wyglądało teraz w tych ostatnich turniejach, więc nie wydaje mi się, żeby to była kwestia nawierzchni, choć te wyniki nie były zadowalające - mówiła Chwalińska dla Eurosportu.

Bardziej chodzi o to, jak wygląda moja gra i jak czuję się na korcie - dodała w tym temacie na konferencji.

Dla niespełna 25-latki był to nieudany debiut w głównej drabince US Open.

Mam nadzieję, że to jest kwestia czasu. Ja robię wszystko najlepiej, jak mogę. Chciałabym się poczuć w końcu dobrze na tym korcie, naprawdę o to walczę, ale na razie nie wygląda to za dobrze. Ale mam nadzieję, że z każdym turniejem będzie lepiej - podsumowała w rozmowie przed kamerą Eurosportu.