Iga Świątek – Jelena Rybakina: Tylu kibiców zarwało noc, by obejrzeć porażkę Igi! Znamy liczbę

2026-01-28 17:18

To była noc pełna nadziei, która zakończyła się bolesnym rozczarowaniem. Mimo nieludzkiej pory, tysiące polskich kibiców zasiadło przed telewizorami, by wspierać Igę Świątek w ćwierćfinale Australian Open. Znamy dokładne wyniki oglądalności – liczba widzów, którzy "zarwali noc", robi wrażenie. Niestety, poświęcenie fanów nie zostało nagrodzone zwycięstwem.

Iga Świątek

i

Autor: Dita Alangkara/ Associated Press Iga Świątek
  • Iga Świątek pożegnała się z Australian Open w ćwierćfinale
  • Polska tenisistka przegrała z Jeleną Rybakiną 5:7, 1:6
  • Ile osób oglądało mecz Polki w Melbourne?

Australian Open: Tyle osób oglądało mecz Igi Świątek!

Mecz Igi Świątek z Jeleną Rybakiną elektryzował kibiców na długo przed pierwszym serwisem. Stawką był półfinał Australian Open – jedynego turnieju wielkoszlemowego, którego Polka jeszcze nie wygrała. Niestety, raszynianka przegrała z reprezentantką Kazachstanu 5:7, 1:6. Mimo środka nocy, spotkanie śledziła armia wiernych fanów. Terminarz turnieju w Melbourne bywa bezlitosny dla europejskich kibiców. Mecz Świątek rozpoczął się w środku nocy czasu polskiego, ale to nie odstraszyło fanów tenisa.

Mariusz Wójcicki podzielił się na platformie "X" danymi z AGB Nielsen, które pokazują skalę zainteresowania występami Polki. – Z danych AGB Nielsen wynika, że pomiędzy 1:30 a 2:00 na Igę w Eurosporcie czekało 153 tys. widzów, czyli mega wynik jak na środek nocy. A tu taki zawód – napisał Wójcicki.

Iga Świątek przegrała w ćwierćfinale w dwóch setach

Ci, którzy wstali, zobaczyli wyrównany początek. Świątek przełamała rywalkę już w gemie otwarcia, ale Rybakina natychmiast odpowiedziała breakiem. Kluczowy dla losów pierwszego seta był kolejny gem serwisowy Kazaszki. Rybakina przegrywała już 0-40, broniąc trzech break pointów.

Gdy wyszła z tej opresji i objęła prowadzenie 2:1, jej gra weszła na najwyższy poziom. Do końca meczu nie musiała już bronić ani jednego break pointa, notując łącznie aż 10 asów (przy trzech asach Igi). Pierwsza partia zakończyła się wynikiem 7:5 dla turniejowej "piątki".

W drugiej odsłonie podopieczna Wima Fissette'a szybko znalazła się w tarapatach, przegrywając 0:3. Mimo prób dodawania sobie animuszu i walki do końca, Rybakina była bezbłędna – piłki po jej zagraniach lądowały w samych liniach, a mecz zakończyła asem serwisowym po godzinie i 35 minutach. Bilans bezpośrednich spotkań obu pań wynosi teraz 6-6.