Pojedynek rozpoczął się od mocnego uderzenia Fręch, która szybko wyszła na prowadzenie 2:0. Świątek potrzebowała chwili, by złapać właściwy rytm. W pierwszym secie zdarzały jej się niewymuszone błędy, a długie gemy sprawiły, że partia trwała ponad godzinę. Z czasem jednak dziewiąta zawodniczka światowego rankingu przejęła kontrolę nad wydarzeniami na korcie.
Raszynianka wygrała dziesięć gemów z rzędu, dzięki czemu odwróciła losy pierwszego seta i zbudowała dużą przewagę w drugiej partii. Fręch zdołała jeszcze zdobyć jednego gema, ale nie była już w stanie zagrozić wyżej notowanej rodaczce.
ZOBACZ TEŻ: Od pięciu lat potrzebuje nerki. Przemysław Saleta czeka, ale też prosi o spokój
Świątek wskazała, co musiała poprawić
Po spotkaniu Świątek przyznała, że kluczowe było ograniczenie ryzyka i większa regularność w grze. Znała możliwości Fręch, dlatego zależało jej na cierpliwości i unikaniu błędów, które mogłyby ułatwić rywalce walkę o punkty.
– Znamy się dobrze. Starałam się skupić, aby grać solidnie, równo, bo wiem, że ona potrafi się zaciekle bronić. Początkowo popełniałam za dużo błędów, podejmowałam zbyt duże ryzyko. Starałam się to poprawić – powiedziała Świątek w rozmowie przeprowadzonej na korcie.
ZOBACZ TEŻ: Wielkie zwycięstwo Mai Chwalińskiej w Wuhan! Będzie Top-20 rankingu!
Polka podkreśliła również, że ważne było zachowanie spokoju mimo trudniejszego początku.
– Czy cierpliwość była kluczowa? Tak, powiedziałabym, że tak. Cieszę się, że uniknęłam złych reakcji, pozostałam w swojej strefie, skupiona na sobie – dodała w wywiadzie dla Canal+.
Iga Świątek przebrała się za Chinkę [ZDJĘCIA]
Kto będzie kolejną rywalką Igi Świątek?
Zwycięstwo nad Fręch zapewniło Świątek awans do trzeciej rundy turnieju w Wuhan. Jej następną przeciwniczką będzie Amerykanka Ashlyn Krueger. Amerykanka do głównej drabinki dostała się jako szczęśliwa przegrana kwalifikacji.
ZOBACZ TEŻ: Kiedy gra Iga Świątek z Ashlyn Krueger? O której godzinie mecz w 3. rundzie WTA Wuhan?