- Iga Świątek triumfuje w Toronto po serii słabszych występów, a Jan Tomaszewski ujawnia zaskakującą przyczynę jej powrotu na szczyt.
- Legendarny bramkarz twierdzi, że kluczem do sukcesu był "bunt" tenisistki przeciwko własnemu sztabowi, który miał ją hamować.
- Tomaszewski nie gryzie się w język, wskazując palcem na trenera i psychologa. Czy to oni blokowali potencjał Polki?
Tomaszewski o buncie Igi Świątek. "Powiedziała im: dajcie mi spokój"
Po miesiącach słabszej dyspozycji i odpadaniu we wcześniejszych fazach turniejów, Iga Świątek wróciła na szczyt. Zwycięstwo w Toronto było nie tylko pokazem jej niezwykłych umiejętności, ale także sygnałem, że kryzys ma już za sobą. Jan Tomaszewski w rozmowie z "Super Expressem" nie ma wątpliwości, co było przyczyną tej przemiany. Jego zdaniem Polka w końcu postawiła na swoim.
- Ona po prostu umie grać w tenisa, tylko na poprzednich spotkaniach pokazała pewnym ludziom z jej otoczenia: dajcie mi spokój. Ja będę grała tak, jak potrafię i umiem, a nie będę się was za bardzo słuchała - uważa Jan Tomaszewski.
Przeczytaj także: Iga Świątek zlała Jelenę Rybakinę w finale! Polka podbiła Toronto!
Według niego, to właśnie ta mentalna niezależność pozwoliła Świątek uwolnić pełnię swojego potencjału w decydującym meczu.
"Sztab szkoleniowy jej przeszkadzał"
Były reprezentant Polski poszedł o krok dalej w swojej analizie, wprost wskazując, kto jego zdaniem był problemem. Tomaszewski jest przekonany, że otoczenie tenisistki, zamiast jej pomagać, nakładało na nią zbyt dużą presję i ograniczało jej naturalny styl gry.
- I o to chodziło, żeby Iga się zbuntowała, bo ten sztab szkoleniowy, trener, pani psycholog i tak dalej, przeszkadzał jej w grze. I to było widać właśnie w tym finałowym meczu - dodaje bez ogródek Tomaszewski.
Zobacz też: WTA Toronto PREMIE: Ile zarobiła Iga Świątek? Fortuna dla polskiej mistrzyni!
Co ciekawe, podczas turnieju w Toronto przy Idze zabrakło jej głównego trenera, Francisco Roiga. Sama zawodniczka po finale przyznała, że ostatnie miesiące nie były łatwe z powodu "wszystkich opinii, jakie pojawiały się na jej temat w internecie".
Świątek to reklama dla Polski
Niezależnie od przyczyn powrotu do wielkiej formy, sukces Igi Świątek jest powodem do dumy dla całego kraju. Jan Tomaszewski podkreśla, jak wielką rolę odgrywają tacy sportowcy w promowaniu Polski na arenie międzynarodowej.
- W końcu ona i Robert Lewandowski, póki co, rozmawiamy o nich. Dlaczego? Bo jest to reklama naszego kraju w sportowym świecie. A to jest bardzo, bardzo dużo. Wyprodukowanie samochodów nigdy nie da tyle dobrego dla kraju, co doskonała postawa ludzi reprezentujących nasz kraj - podsumowuje Tomaszewski.