Iga Świątek po porażce z Mają Chwalińską ma już bardzo małe szanse na awans do WTA Finals. Tym bardziej, że w trakcie starcia z rodaczką pogłębił się uraz jej lewego uda, który doskwierał byłej liderce rankingu od początku turnieju w Wuhan. Mimo rozczarowania Iga bardzo serdecznie pogratulowała Mai zwycięstwa. Panie ucięły sobie przy siatce zabawną przyjacielską pogawędkę. Zapytana o tę rozmowę, Maja zdradziła jej treść.
PILNE: Kontuzjowana Iga Świątek podjęła decyzję, czy zagra w turnieju WTA w Ningbo!
- Oczywiście pogratulowała mi. Powiedziała mi, że jeśli nie zakwalifikuje się do WTA Finals, to mnie zabije. Oczywiście żartowała. Między nami wszystko w porządku - powiedziała rozbawiona Maja Chwalińska. - Naprawdę walczyłam o każdą piłkę. Myślę, że to było kluczowe, bo Iga musiała włożyć w mecz dodatkowy wysiłek. Mam nadzieję, że szybko wyleczy ten uraz i zakwalifikuje się do finałów - dodała Chwalińska.
Iga Świątek po meczu komplementowała Maję.
- Jej defensywa jest naprawdę dobra. Grała wyjątkowo dobrze. Jest bardzo sprytna, czekała na moje błędy. Przy tym jest bardzo cierpliwa i gra bardzo konsekwentnie. Wcale mnie to nie zaskoczyło, bo każdy widzi, jaki jest jej styl. Grała naprawdę świetnie - powiedziała Iga.