- Maja Chwalińska wygrała z Elise Mertens 6:2, 6:2 w ćwierćfinale turnieju WTA 500 w Singapurze.
- Polka zagra o pierwszy finał imprezy tej rangi w karierze!
- W półfinale może dojść do rewanżu za finał tegorocznego Roland Garros.
WTA Singapur: Maja Chwalińska rozbiła Elise Mertens w ćwierćfinale! Teraz wielki rewanż?
Maja Chwalińska idzie jak burza w turnieju WTA 500 w Singapurze. Po pewnych zwycięstwach z niżej notowanymi rywalkami - Słowaczką Rebeccą Sramkovą (6:4, 6:2) i Ukrainką Ołeksandrą Olijnykową (6:0, 6:1) - w ćwierćfinale rozbiła także sklasyfikowaną na 19. miejscu w rankingu WTA i broniącą tytułu Belgijkę Elise Mertens! 25. w tym zestawieniu Polka od początku meczu wyglądała pewniej na korcie. Właściwie nie popełniała błędów, a jej rywalka miała problemy z utrzymywaniem wymian z głębi kortu. Zakończyło się to pewnym zwycięstwem Chwalińskiej w pierwszym secie 6:2.
Zobacz też: Hubert Hurkacz z wygraną, a wokół niego potworna burza! Nie zagrał dla Polski
W drugiej partii polska tenisistka kontynuowała swój popis i szybko wyszła na prowadzenie 3:0. Mertens poprosiła wtedy o przerwę medyczną, ale nie odmieniło to losów meczu. Podobnie jak w ich wcześniejszym pojedynku w 2. rundzie tegorocznego Roland Garros (Chwalińska wygrała 6:4, 6:0), Belgijka nie mogła znaleźć na nią sposobu. Warto dodać, że dla obrończyni tytułu był to pierwszy mecz w Singapurze - najpierw jako rozstawiona z "4" miała wolny los, a później wygrała walkowerem z Barborą Krejcikovą.
W półfinale rywalkę Chwalińskiej wyłoni późniejszy pojedynek najwyżej rozstawionej w imprezie Rosjanki Mirry Andriejewej z Kanadyjką Leylah Fernendez. Możliwy jest więc rewanż za finał Roland Garros! Niezależnie od dalszych losów w tym turnieju Polka przesunie się z 25. na co najmniej 21. lokatę w klasyfikacji WTA, czyli wyrówna swoje najlepsze osiągnięcie w karierze.