W czwartek policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza - przekazał minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny Waldemar Żurek. Czynności ws. zatrzymania prezesa PKOl prowadzi śląski wydział Prokuratury Krajowej. Sprawa dotyczy śledztwa w sprawie Zondacrypto. Do sytuacji w czwartek w czasie konferencji prasowej odniósł się minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki, mówiąc, że "Polski Komitet Olimpijski jest w tej chwili w najtrudniejszej sytuacji w swojej historii".
Kulisy zatrzymania Radosława Piesiewicza. Policjantka ujawnia przebieg akcji
Nigdy jeden człowiek nie doprowadził do tak dramatycznego naruszenia wizerunku Polskiego Komitetu Olimpijskiego, który budowany jest przez dziesiątki lat przez sukcesy naszych olimpijczyków
- ocenił minister i zaznaczył, że "muszą nastąpić bardzo szybkie działania".
Mam taką nadzieję, że zarząd bardzo szybko się zbierze i takie decyzje będzie podejmować, bo każdy dzień Piesiewicza na tym stanowisku, to jest absolutna katastrofa nie tylko wizerunkowa, ale katastrofa polskiego olimpizmu
- dodał.
Jakub Rutnicki zwrócił uwagę na to, że od tygodni "Piesiewicz robi wszystko, aby nie doprowadzić, aby mógł zebrać się zarząd, a potem, aby podjąć decyzję dotyczącego wolnego zgromadzenia". - To jest w tej chwili rzecz absolutnie kluczowa - oświadczył minister. Jego zdaniem, "musimy zrobić wszystko, żeby ochronić wizerunek polskich sportowców".- Wzywam całe środowisko sportowe. Wzywam przede wszystkim zarząd Polskiego Komitetu Olimpijskiego o podjęcie natychmiastowych działań naprawczych. To musi się stać jak najszybciej - zaapelował Rutnicki.
W poniedziałek Wirtualna Polska i TVN24 opublikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynika, że prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz miał dostać od szefa giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome „wstawiennictwo” ws. problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Zapytany przez TV Republika o doniesienia mediów, prezes PKOl zapewnił, że sam zapłacił za zegarek, a Przemysław Kral jedynie pomógł mu w zakupie.
Kim jest Radosław Piesiewicz? Już dawno interesowało się nim CBA
Z kolei wicepremier, szef MC Krzysztof Gawkowski pytany o doniesienia o zatrzymaniu szefa PKOl zaznaczył, że „mamy świadka koronnego, który mówi, komu wręczał pieniądze, na co szły te pieniądze, jak Prawo i Sprawiedliwość i jego działacze zarabiali na kryptoaktywach, dlaczego ten parasol taki ochronny nad tymi wszystkimi, którzy chcieli chronić przestępców z Zondacrypto, był rozciągnięty. Dzisiaj zaczynają się zatrzymania, które w przyszłości też będą skutkowały zarzutami".
O tym, że giełda Zondacrypto może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków – podali dziennikarze.
Postępowanie ws. giełdy kryptowalut zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.
3 sierpnia śledztwo w sprawie Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej związanym z zaginięciem założyciela giełdy Sylwestra Suszka. Suszek zaginął w 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi obecnie śląski wydział PK.
Zondacrypto od października 2025 r. była sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego. W kwietniu b.r. Radosław Piesiewicz poinformował, że jeśli do końca miesiąca do PKOl nie wpłynie kolejna transza środków z Zondacrypto, Komitet zerwie umowę sponsorską. 30 kwietnia podjęto decyzję o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby komitetu w Warszawie.