Skandal dopingowy na IO Tokio 2020. Sportowiec przyjmował kokainę… rekreacyjnie

Jeszcze przed oficjalnym otwarciem igrzysk olimpijskich Tokio 2020 doszło do dużego skandalu dopingowego. Bohaterem afery okazał się Jamie Kermond, reprezentant Australii w jeździectwie. Jak poinformowano, w jego organizmie miesiąc przed IO Tokio 2020 wykryto pochodną kokainy. Zawodnik wyleciał z hukiem z australijskiej kadry i wyraził skruchę.

Jamie Kermond
Autor: Michel Euler/AP/ Archiwum prywatne

Szef australijskiej misji Ian Chesterman potwierdził w środę, że Kermonda relegowano z drużyny olimpijskiej Australii. Test antydopingowy przeprowadzono 26 czerwca. W próbce A olimpijczyka znaleziono zabroniony środek świadczący o przyjęciu narkotyków. Kermond, trzykrotny mistrz Australii, został natychmiast zawieszony przez rodzimą federację. W wydanym oświadczeniu próbował się bronić, twierdząc, że kokaina znalazła się w jego organizmie bez związku z jakimkolwiek dopingiem. Chodziło o… rekreacyjne przyjęcie substancji odurzającej.

Iga Baumgart-Witan i Justyna Święty-Ersetic podczas podróży do Tokio. Testowanie, długie kolejki i dobry humor!

Afera z pływakami przed Tokio 2020! Wybitni olimpijczycy bezlitośni, Paweł Słomiński mocno oberwał

Jednorazowe rekreacyjne użycie kokainy

„Prawdopodobnie pozytywny wynik był wynikiem jednorazowego rekreacyjnego użycia leku na imprezie towarzyskiej i nie miał związku z moim sportem jeździeckim” – napisał Kermond w oświadczeniu. „Jestem wstrząśnięty i skruszony z powodu tego, co się stało i przyjmuję pełną odpowiedzialność. Bardzo mi przykro, ponieważ zawiodłem wielu ludzi, w tym moją rodzinę i kolegów z drużyny. Mam nadzieję, że pewnego dnia mój błąd zostanie mi wybaczony i naprawię go dzięki rozsądniejszemu działaniu i stałemu wkładowi w sport, który znam i kocham” – podsumował jeździec przyłapany na koksie.

Szanse medalowe Polaków na Tokio 2020. Czekają nas prawdziwe żniwa?!

Kokaina jest środkiem zabronionym przez Światową Agencję Antydopingową (WADA) w rywalizacji sportowej. W grę wchodzi zbadanie próbki B, ale biorąc pod uwagę oświadczenie 36-letniego zawodnika, zapewne nie będzie takiej potrzeby.

Sonda
Czy premie za medal w Tokio są na odpowiednim poziomie?