Legia przełamała klątwę na Torwarze. Kanonierzy lepsi od Galatasaray w Lidze Mistrzów

Co to były za emocje! Legia wspięła się na wyżyny i sprawiła niespodziankę, wygrywając u siebie z Galatasaray Stambuł 79:72 w 3. kolejce Ligi Mistrzów. To dla „Zielonych Kanonierów” druga wiktoria w tych rozgrywkach.

Koszykarz Legii Warszawa z numerem 32 kozłuje piłkę podczas meczu na Torwarze. O wygranej z Galatasaray czytaj w SE Supersport
Autor: Fotostyk / Super Express
  • Koszykarze Legii Warszawa sprawili niespodziankę, pokonując Galatasaray Stambuł w emocjonującym meczu Ligi Mistrzów.
  • Zwycięstwo 79:72 to nie tylko drugi triumf Legii w tych rozgrywkach, ale także historyczne przełamanie wieloletniej klątwy w hali Torwar.
  • Dowiedz się, jak warszawscy Kanonierzy odwrócili losy spotkania i kto był bohaterem.

Mistrzowie Polski w Lidze Mistrzów zaczęli od przegranej ze Strasburgiem, a następnie pokonali Cibonę Zagrzeb w Chorwacji. Zespół Galatasaray wygrał pierwszą kwartę różnicą siedmiu punktów. Jednak w kolejnej Legia dobrze się spisała. Odrobiła ten dystans i jeszcze wypracowała sobie przewagę. W efekcie do przerwy prowadziła 34:32.

W trzeciej kwarcie znów skuteczniejszy był turecki zespół, który wygrał ją siedmioma punktami. W tej sytuacji Galatasaray przystępowało do ostatniej części z przewagą pięciu oczek. Ale Legia nie poddała się i zrzuciła turecki klub na kolana, który jednak walczył do końca. Dlatego nie brakowało emocji w końcówce.

Dziki poszarpały Kanonierów. Legia bezradna w derbach Warszawy

Jednak warszawska drużyna przetrzymała to i w nagrodę cieszył się z drugiego triumfu w Lidze Mistrzów. Świetnie wypadło trio: Zach Freemantle (23 pkt.), Arguster Daniels (17 pkt.) i Gyorgy Goloman (16 pkt.). 18 listopada Legia zagra z Galatasaray w Stambule.

- Uważam, że to był dobry powrót po meczu z Dzikami - ocenił Daniels. - Oglądaliśmy nagranie po ostatnim występie w lidze i zdaliśmy sobie sprawę, że chodziło bardziej o obronę, a nie o atak. Myślę, że naprawdę zgraliśmy się jako grupa. Napotkaliśmy pewne trudności, ale zbliżyliśmy się do siebie i znaleźliśmy sposób na zamknięcie meczu - tak koszykarz Legii podsumował występ z Galatasaray.

Rozgrzała zawodnika Legii! Jej odważne zdjęcia zapierają dech

Mistrz Polski w końcu przełamał niemoc w meczach rozgrywanych na Torwarze. Jak podał PAP, poprzednio w Europie wygrali na tej hali przed siedmioma laty. Za to na krajowym podwórku ostatnie zwycięstwo miało miejsce cztery lata temu, gdy pokonali Anwil.

- Bardzo się cieszę, że odnieśliśmy pierwsze zwycięstwo na tej arenie - wyznał Heiko Rannula. - Znowu niesamowita atmosfera, ale do tej pory nie mogliśmy pokonać tej bariery. To bardzo ważne zwycięstwo przeciwko silnej drużynie. Rozmawialiśmy przed meczem, że jedynym sposobem na jej pokonanie jest bycie zgraną grupą w obronie. Trzeba z nią walczyć, przezwyciężać trudne momenty i właśnie to zrobiliśmy. Rozstrzygnęliśmy mecz obroną. Tak właśnie musimy grać, zwłaszcza przeciwko tego typu drużynom - podkreślił estoński trener mistrza Polski.

Legia ma patent na Anwil. Dramaturgia Zielonych Kanonierów

QUIZ. Nie tylko Marcin Gortat. Co wiesz o polskiej koszykówce?
Pytanie 1 z 10
Kiedy, po raz ostatni przed długą przerwą, Polska grała na koszykarskich mistrzostwach świata?
 

ROLKI