- Maria Żodzik ponownie na szczycie! Polska lekkoatletka zdobyła wicemistrzostwo Europy w skoku wzwyż, potwierdzając swoją światową klasę.
- Żodzik osiągnęła wynik 1,95 m, ustępując jedynie mistrzyni z Ukrainy.
- Poznaj kulisy jej walki o medal, zaskakujące wyznanie o kryzysie przed startem i plany na kolejne, kluczowe zawody!
Pierwsze miejsce zajęła Ukrainka Jarosława Mahuczich (1,97 m). Polka prowadziła, ale później nie wyszły jej trzy próby na 1,97 m. Podium uzupełniła Czarnogórka Marija Vuković, która skoczyła tyle samo co nasza reprezentantka.
- Chyba lubię takie trudne warunki - powiedziała Żodzik w TVP Sport. - Kiedy wszystko jest dobrze, to jakoś nie mogę się zmobilizować. Było bardzo zimno. Nie czułam swojego ciała. Nie wiedziałem co trzeba robić - wyznała.
To są dziewczyny na medal! Sztafeta kobiet pobiegła po brąz!
Lekkoatletka przyznała, że podczas mistrzostw Europy była zrezygnowana. Wtedy do akcji musiał wkroczyć trener Paweł Wyszyński.
- Dzień przed eliminacjami płakałam przez całą godzinę na treningu - zdradziła Żodzik. - Powiedziałam, że nie chcę startować, bo wszystko mnie boli itd. Ale Paweł umie tym zarządzać. (...) Dużo pracowaliśmy i musiałam to zrobić, bo jak tu odpuścić najważniejszy start? Trzeba było walczyć - dodała.
Przed rokiem na MŚ w Japonii też była druga. Jednak w jej ocenie medal wywalczony w Anglii smakuje o wiele lepiej.
- Ten medal oznacza, że w Tokio to nie był przypadek, że potrafię coś wywalczyć - przekonywała.
Jakub Szymański o brązie mistrzostw Europy. "Lubię pokazywać na co mnie stać"
Przed Żodzik kolejne zawody, w tym memoriał im. Kamili Skolimowskiej na Stadionie Śląskim w Chorzowie.
- Jeszcze przede mną kilka bardzo mocnych startów. Trzeba odpoczywać i dalej startować - zapowiedziała Żodzik.
Pia Skrzyszowska o srebrnym medalu. "Ucieszyłam się, że ponownie stanę na podium"