Rzadko zdarza się, by kamera podeszła tak blisko zawodniczki tego formatu – bez dystansu, bez reżyserowanych ujęć na potrzeby mediów. To właśnie ta bliskość sprawia, że „Anita” nie jest kolejnym portretem mistrzyni, a zapisem procesu, który zwykle zostaje za kulisami. Już 6 sierpnia o 22:30 na antenie TVP 1 widzowie dostają wyjątkową okazję, by prześledzić tę drogę mistrzyni.
Zdjęcia do filmu powstawały w 2025 roku, podczas przygotowań Anity Włodarczyk do Mistrzostw Świata w Tokio. Dokument kończy się jednak planszą, z której widzowie dowiadują się, że mistrzyni już wtedy myślała o kolejnym wielkim starcie – zbliżających się Mistrzostwach Europy w Lekkoatletyce w Birmingham (10–16 sierpnia).
Od festiwalu do telewizji
Film miał swoją światową premierę w maju tego roku podczas Millennium Docs Against Gravity w warszawskim Kinie Luna, gdzie spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem publiczności ze świata sportu, mediów i biznesu. Teraz, po festiwalowym debiucie, „Anita” trafia do szerszego grona odbiorców – emisja w TVP 1 to pierwsza szansa, by zobaczyć film bez wychodzenia z domu.Bohaterką jest Anita Włodarczyk – trzykrotna mistrzyni olimpijska, czterokrotna mistrzyni świata i rekordzistka globu w rzucie młotem, a więc jedna z najbardziej utytułowanych postaci w historii polskiego sportu. Reżyserka Kasia Grabek postanowiła jednak odłożyć na bok pomnikowy filtr, przez który zwykle ogląda się wielkich mistrzów. Kamera towarzyszy Włodarczyk podczas przygotowań do mistrzostw świata w Tokio – w miejscach, do których sportowcy rzadko wpuszczają filmowców: na treningach, w rozmowach z trenerem i fizjologiem, w chwilach zmęczenia i zwątpienia, które zwykle zostają poza kadrem.
Ważną rolę w narracji odgrywa motyw japońskiej figurki Daruma – tradycyjnego symbolu wytrwałości i umiejętności podnoszenia się po upadku. Reżyserka splata go z Takasaki, miastem, w którym Włodarczyk regularnie trenuje, budując opowieść, w której siła i słabość idą ze sobą w parze.Osobista historia. Cena kariery i siła charakteru
Film przedstawia historię Anity od początku: dzieciństwo w Rawiczu, pierwsze kroki w rzucie młotem, lata spędzone w dwuosobowym pokoju z młotami trzymanymi za lodówką, moment wejścia do kadry narodowej i pierwszy medal. Widzimy, jak kształtował się jej charakter — uparta, niechętna do zmiany zdania, ale i otwarta na partnerstwo z trenerem, który traktuje ją jako równorzędnego rozmówcę.
Film opowiada też szczerze o cenie, jaką niesie ze sobą życie zawodowego sportowca: ponad trzysta dni w roku poza domem. Z kilkunastu lat kariery – niespełna pięć spędzonych faktycznie we własnym mieszkaniu. Świadoma rezygnacja z rodziny i związku, bo — jak mówi Anita wprost — z nimi wyników by nie było. To nie jest powtórzony przez lata schemat „wyrzeczeń mistrza”. To uczciwa, chłodna autoanaliza kobiety, która wzięła swoje życie we własne ręce i wciąż nie żałuje tego wyboru.
Osobnym, głęboko poruszającym rozdziałem dokumentu jest pamięć o Kamili Skolimowskiej — pierwszej polskiej mistrzyni olimpijskiej w rzucie młotem, która zmarła nagle podczas obozu treningowego w 2009 roku w wieku 26 lat. Dla Anity była nie tylko rywalką, ale przede wszystkim mentorką i autorytetem. To Kamila pomogła jej na pierwszych zagranicznych zawodach, to jej słowa usłyszała przed najważniejszym rzutem na Igrzyskach w Pekinie: „Dziewczyno, to twój moment, daj z siebie wszystko”.
Studio z doświadczeniem w portretowaniu mistrzów
Za produkcję odpowiada Papaya Films – największe studio filmowe w Polsce, znane z dokumentów o czołowych polskich sportowcach, m.in. Robercie Lewandowskim, Wojciechu Szczęsnym i Jakubie Błaszczykowskim. Producentem filmu jest Kacper Sawicki.
Głównym partnerem produkcji jest ORLEN, który wspiera Anitę Włodarczyk od szesnastu lat. To jedno z najdłuższych i najbardziej konsekwentnych partnerstw sportowych w Polsce — obecne przez kolejne rekordy świata, olimpijskie triumfy, kontuzję i powrót na szczyt. Świadectwo tego, że prawdziwe wsparcie oznacza trwanie również w momentach kryzysu.
- Wieloletnia współpraca z Anitą Włodarczyk jest wyrazem naszego uznania dla jej sportowych osiągnięć i profesjonalizmu, również w tych najtrudniejszych momentach kariery. Droga, którą podąża jest wielką inspiracją, wartą opowiedzenia szerszej publiczności. Jesteśmy naprawdę dumni, że dzięki partnerstwie z Papaya Films, udało się stworzyć wartościowy i jakościowy dokument, na miarę ikony polskiego sportu– powiedział Paweł Patkowski, Dyrektor Biura Sponsoringu Sportu ORLEN.