Były reprezentant Polski zwrócił uwagę na wielki problem. Niektórym zrobi się głupio

Mistrzostwa Europy dla reprezentacji Polski okazały się bardzo nieudane. Odpadnięcie już po trzech pojedynkach grupowych spowodowało, że ruszyła ogólnonarodowa dyskusja odnośnie przyczyn tak fatalnego wyniku. Swoimi spostrzeżeniami w felietonie dla "Przeglądu Sportowego" podzielił się także były kadrowicz, Dariusz Dziekanowski. Niektórym może się zrobić naprawdę głupio.

Grzegorz Krychowiak, Wojciech Szczęsny i Robert Lewandowski przed meczem Euro 2020 ze Słowacją
Autor: fot. Łukasz Grochala/cyfrasport / Cyfrasport Lewandowski, Krychowiak, Szczęsny DOSTANĄ KARĘ? Chodzi o kompromitujący mecz EURO 2021

Słowacja, Hiszpania, Szwecja - taki zestaw grupowych rywali miał pozwolić reprezentacji Polski z Robertem Lewandowskim, najlepszym piłkarzem świata na czele, na uzyskanie awansu do 1/8 finału Euro 2020. Życie napisało jednak dużo bardziej brutalny scenariusz. Choć sam "Lewy" nie zawiódł i do siatki rywali trafił trzy razy, to jego koledzy nie stanęli już na wysokości zadania i piłkarze ożegnali się z turniejem. Dla "Biało-czerwonych" to niezwykle bolesne rozstrzygnięcie.

Luksusowe wakacje Szczęsnego po Euro - ZDJĘCIA

Nikt nie ma wątpliwości, że zaważyła kompletnie nieplanowana wpadka ze Słowacją, z którą na start Polska przegrała 1:2. Dlaczego uznaliśmy wyższość południowych sąsiadów? Swoją teorię na łamach "Przeglądu Sportowego" wysnuł były kadrowicz, Dariusz Dziekanowski. - Niestety u nas wciąż pokutuje poczucie wyższości względem takich drużyn, jak Słowacja. Wydaje nam się, że w starciach z nimi zwycięstwo jest nam zapisane jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Chociaż oczywiście oficjalnie nikt się do takiej postawy nie przyzna. Ale czym innym są słowa, czym innym czyny - stwierdził.

Zobacz też: SKANDALICZNA postawa UEFA. Po tym, jak zachowała się względem kibiców, aż odrzuca

Jeśli którykolwiek gracz pomyślał właśnie w ten sposób - a Dziekanowski nie ma wątpliwości, że tak właśnie było - to może mu teraz zrobić się niezwykle głupio. Porażka ze Słowakami okazała się brzemienna w skutkach i sprawła, że Polacy nie zdołali wzbić się już na maksimum swoich możliwości. Kolejne wyzwania przed nimi już we wrześniu. Podopieczni selekcjonera Paulo Sousy zagrają wtedy w eliminacjach do mistrzostw świata z Albanią, San Marino oraz Anglią.

Jan Tomaszewski MASAKRUJE Sousę. "Z nim nasze szanse na mundial to..." | Futbologia