Robert Lewandowski rezygnuje z gry w reprezentacji Polski? Wpis, który rozgrzał internet

2026-03-31 23:57

Najczarniejszy możliwy scenariusz dla reprezentacji Polski właśnie się zrealizował. Biało-czerwoni nie pojadą na tegoroczne mistrzostwa świata. Marzenia o mundialu rozwiały się bezpowrotnie wraz z końcowym gwizdkiem w finale baraży przeciwko Szwecji. Wszyscy zastanawiają się, co oznacza wpis Roberta Lewandowskiego opublikowany tuż po meczu.

Mecz Szwecja - Polska

i

Autor: Lukasz Skwiot/ Cyfrasport

Tajemnicza publikacja Roberta Lewandowskiego

Piłkarze Jana Urbana po ostatnim gwizdku nie kryli ogromnego załamania. Obraz załamanej kadry z Robertem Lewandowskim w roli głównej, uchwycony przez kamery, na długo pozostanie w pamięci polskich kibiców. Do decydującego momentu doszło w 88. minucie meczu w Sztokholmie. W polu karnym Polaków zapanowało ogromne zamieszanie. Kamil Grabara interweniował znakomicie, piłka odbiła się od słupka, ale w końcu na piątym metrze dopadł do niej Viktor Gyökeres. Snajper Szwedów z całej siły uderzył i umieścił piłkę pod poprzeczką bramki reprezentacji Polski.

ZOBACZ TEŻ: Stracić trzy bramki ze Szwecją to skandal. Oceniamy polskich piłkarzy

I choć Robert Lewandowski robił co mógł, by pomóc kadrze awansować na – zapewne ostatnią – wielką imprezę w swojej karierze, to awansować się nie udało. "Lewy", być może pod wpływem emocji, opublikował zdjęcie, na którym jest załamany. Wręcz zdemolowany po tym meczu. Bez komentarza, jedynie z piosenką: Time to say goodbye. I to jest w tej publikacji najważniejsze.

– Wrócę do klubu, mam jeszcze do rozegrania parę meczów. Mam parę znaków zapytania z tyłu głowy – mówił enigmatycznie przed kamerami TVP Sport.

– To nie jest jeszcze żadna deklaracja – skomentował kapitan reprezentacji Polski, zapytany o to, jak interpretować post. – Ale to jak kibice nam dopingowali, jak wierzyli. Te podziękowania to dla mnie jest wielka duma i wielkie słowa uznania dla nich. Jesteś rozbity, a to wsparcie kibiców… Mogę im podziękować w imieniu całej drużyny. My musimy mierzyć się z myślami sami – dodał napastnik Barcelony.

ZOBACZ TEŻ: Jan Urban wprost po klęsce ze Szwecją. "Wolałbym grać słabo i awansować". Wskazał, co zawiodło