- Jan Urban po porażce ze Szwecją 2:3 przyznaje, że to był najlepszy mecz Polski pod jego wodzą, lecz boli brak awansu na mundial.
- Selekcjoner wskazuje na błędy w obronie przy stałych fragmentach gry jako kluczowe dla wyniku spotkania.
- Urban gorzko stwierdza: "Wolałbym grać słabo, ale awansować", podkreślając rozczarowanie mimo dobrej gry.
- Co Jan Urban powiedział w szatni po meczu i jak ocenia przyszłość reprezentacji?
To koniec marzeń o Mistrzostwach Świata 2026. Reprezentacja Polski po dramatycznym boju w Sztokholmie uległa Szwecji 2:3 i po raz pierwszy od 2014 roku zabraknie jej na mundialu. Mimo ambitnej postawy i dwukrotnego odrabiania strat, decydujący cios zadał w 88. minucie Viktor Gyokeres. Po spotkaniu selekcjoner Jan Urban nie ukrywał ogromnego rozczarowania, ale jednocześnie docenił postawę swoich zawodników.
- To trudne spotkanie do oceny, bo graliśmy bardzo dobrze. To było najlepsze spotkanie pod moim kierownictwem w reprezentacji - mówił Jan Urban na antenie TVP Sport. - Sprawiliśmy mnóstwo problemów gospodarzom. Zabrało szczęścia w kluczowych momentach - dodał.
"Sami sprowokowaliśmy te sytuacje". Bolesna analiza błędów
Selekcjoner w swojej analizie zwrócił uwagę na błędy, które zadecydowały o porażce. Choć Polacy potrafili odpowiedzieć na pierwszego gola i doprowadzić do remisu, to bramka stracona tuż przed przerwą po stałym fragmencie gry była ciosem, którego można było uniknąć.
- Sposób, w jaki broniliśmy ten rzut wolny, nie przystoi. Szczególnie z drużyną, która stałe fragmenty ma dobrze opracowane. Jestem wkurzony, że Szwed strzelił gola bez nikogo. Nikt za nim nie ruszył i Kamil nie miał szans - grzmiał selekcjoner.
Przeczytaj także: Tomaszewski grzmi po klęsce Polaków! "To nie Szwedzi wygrali, to my przegraliśmy". Wskazał winnych
Urban przyznał, że w szatni panowała wiara w odwrócenie losów meczu. Niestety, decydująca bramka na 2:3 padła po serii błędów w polskiej defensywie. - Kurczę, trochę sami sprowokowaliśmy tę sytuację na 2:3. Taki jest futbol, zrewanżowali się nam za porażkę w Chorzowie - analizował.
"Wolałbym grać słabo, ale awansować"
Mimo porażki, trener podziękował drużynie za walkę i zaangażowanie. W jego ocenie zespół pokazał charakter i potencjał na przyszłość, choć w ostatecznym rozrachunku liczy się tylko wynik
- Wolałbym grać słabo, ale awansować - przyznał gorzko Urban. - Ciężko jest przełknąć taką porażkę, wiedząc, że nie jesteś gorszym zespołem. Ta drużyna mogła się podobać, moim zdaniem to się oglądało dobrze. Ale takie mecze trzeba wygrać - stwierdził.
Selekcjoner zdradził, że w szatni po meczu nie było miejsca na długie przemowy. - Podziękowałem w szatni drużynie, bo jestem świadomy tego, jak ta porażka boli. Powiedziałem tylko "dziękuję", bo w takich momentach trudno na jakieś wypowiedzi się silić - wyznał. Dodał również, że jego przyszłość na stanowisku jest w tym momencie najmniej istotna, gdyż "dzisiaj wszyscy cierpimy".